Gdybym miała dostać złotówkę za każdą horrorową VN-kę… byłabym naprawdę bogata. A jakbym doliczyła do tego samego założenia gry przywołujące retro estetykę z ubiegłego wieku, byłabym już pewnie obrzydliwie bogata. Pink Noise jest zarówno horrorem VN, jak i grą, która uderza w nostalgiczne tony, bo akcja gry toczy się w latach dziewięćdziesiątych. W chwili pisania tego tekstu gra jest we wczesnym dostępie i możemy zagrać w kompletny pierwszy epizod.
Poznajemy czwórkę nastolatków ze szkoły średniej, mających swoje problemy w podupadającym miasteczku Riverwood. Punktem zwrotnym w ich historii staje się moment zdobycia dziwnej kasety VHS. Ciekawskie dzieciaki decydują się obejrzeć zawartość, spodziewając się jakiegoś dziwacznego domowego nagrania. Na konsekwencje tej decyzji nie przyjdzie im rzecz jasna długo czekać.
Gra ma typowe elementy charakterystyczne dla VN (przede wszystkim czytamy), ale także minigierki dla urozmaicenia rozgrywki (raczej średnia rzecz). Ponadto twórcy mówią otwarcie o inspiracji grami z cyklu
The Dark Pictures Anthology.
Pink Noise ma być jedną z tych gier, w których nasze wybory mają mniejszy lub większy wpływ na przebieg rozgrywki… oraz na to kto przeżyje. Gra nie stroi od brutalności, body horroru, czy też gore. Przedsmak dany nam w pierwszym epizodzie jest naprawdę ciekawy, wyborów jest całkiem dużo, a największe z nich mogą naprawdę nieźle namieszać i zaowocować naprawdę dużą liczbą rozgałęzień historii.
Gra na tą chwilę wygląda i brzmi naprawdę dobrze. Ślicznie malowane plansze mają animowane elementy, a menu wygląda klimatycznie. Interesujący jest dobór kolorów. Mamy tutaj oczywiście całkiem sporo neonowego różu i fioletów, towarzyszących nam nawet przy menu. Muzyka i efekty dźwiękowe sprawiają świetne wrażenie. Do tego jeszcze mamy pełny dubbing (angielski i rosyjski na tą chwilę) i napisy w wielu językach (w tym polskim). Jedyna rzecz, która moim zdaniem wypada średnio, to przedmioty kolekcjonerskie, czyli żetony, lub kto woli – Tazo. Mają one wydruki z bohaterami odcinka, narysowanymi w stylu znanym z Simpsonów czy Futuramy. Jest to o tyle niefortunne, że w dyskusjach o grze znajdziemy podejrzenia o użycie AI, argumentowane m.in. tymi znajdźkami.
Pink Noise zapowiada się interesująco, zwłaszcza dzięki potencjale leżącym w wachlarzu wyborów jakie możemy podjąć. Gra ma mieć aż 5 odcinków, więc potencjału jest sporo. Mam osobiście nadzieję, że dostaniemy nieco dłuższe epizody, a także lepsze minigierki.
Pink Noise oczywiście ma drożeć w miarę wydawania kolejnych epizodów, więc jeżeli tematyka przeklętych kaset jest dla Was interesująca – może warto zastanowić się nad zakupem już teraz.
„FaultyGear”
|
| Autor: FaultyGear
|
|
|
|
|