Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Sunken Realms
Pieniądze zaś to jedyny środek do rozwijania statystyk postaci. Nie ważne, ile ubijesz tu potworów i tak nie dostaniesz za nie ani krztyny doświadczenia. Wypada więc myszkować po kątach, rozbijając masę wazonów/skrzyń. Za mamonę rozwiniesz obóz, co zapewni więcej broni do przekucia, więcej przepisów na jedzenie czy wreszcie podniesienie wspomnianych statystyk bohatera, aczkolwiek każdy taki zakup zwiększa koszt kolejnych ulepszeń. Rozwój postaci jest odczuwalny, zwłaszcza kiedy skupi się na wzmacnianiu danej wartości.

Sunken Realms 092418,2


Początkowo stawiałem na walkę bronią dystansową, aczkolwiek wraz z przekuciem lepszej broni, w tym claymore’ów, powróciłem do walki w zwarciu, bo zapewniało mi to najwięcej frajdy i zadawało sporo obrażeń. Oczywiście nie zapomniałem o magii, która wydajnie wspomaga nas w walce. Można podnieść obrażenia od czarów, co skutecznie razi większe grupki wrogów. Zaklęć nie ma zbyt wiele, ale trzeba uważać, aby w ferworze walki nie zrobić sobie samemu krzywdy. Jest też czar, który pokazuje przez ściany określone rzeczy. To wrogów, to przedmioty, to klucze, to wrota. Tyle z pozytywnych aspektów, bo grę trapi wiele przypadłości i to nie bynajmniej powierzchownych.

Problem tkwi jednak głębiej, ponieważ zdarzały się tu fragmenty, które sprawiały, że chciałem rozbić klawiaturę o ścianę. Zacznijmy od lekkiego kalibru. Może to nie są glitche, ale psują przynajmniej mi wrażenia z gry. Poziomów standardowo nie da się pominąć, chyba że pokonało się bossa i ma się dzięki temu esencję do teleportu. Szkopuł w tym, że gra liczy ją jako przedmiot, więc po wykorzystaniu esencja znika. I aby móc skorzystać z kolejnego pominięcia levelu, tak trzeba zaliczyć daną sekcję kolejny raz.

Sunken Realms 092503,1


Sztucznie wydłuża to rozgrywkę, a na dodatek nuży, bo przemierzenie po raz dziesiąty podobnych korytarzy traci na atrakcyjności, wymuszając na pewnym etapie żmudny grind złota. Jak na szanujący się dungeon clawler mamy tu na bieżącą rysowaną mapę. Problem w tym, że ta obecna jest zdecydowanie źle zaprojektowana i mało czytelna. Często nie uzupełnia się automatycznie po przebyciu jakiegoś kawałka obszaru i z jej pomocą bardziej się gubiłem niż znajdowałem drogę. Już prędzej pomogło odnalezienie wspomnianego zaklęcia.

Średni kaliber to chociażby wspomniane komnaty ze złotem będące bardzo kapryśnym elementem rozgrywki. Wynika to z prostej przyczyny. Przeciwnikom zdarza się zniknąć w trakcie potyczek, zwłaszcza kiedy w ferworze walki przyciśniemy ich do ściany. Zbyt często działo się to też na schodach. Najwyraźniej gra uznaje wtedy, że maszkary nadal są „obecne” na poziomie i ze zdobycia skarbu nici.

Sunken Realms 092503,2


Sztuczna inteligencja często zawodzi. Jednostki blokują się na schodach lub na przedmiotach, stanowiąc łatwy cel dla łuczników. W zwarciu nie jest lepiej, bo znaczną część bestiariusza można „wyklikać”, o ile ma się dużo wytrzymałości. W większych wypadkach wolałem odskakiwać, bo mechanika bloku również nie działa porządnie, zaś udane parowanie i tak zabiera odrobinę życia, co w dłuższej perspektywie może się skończyć zgonem przy topniejących zapasach środków zwracających życie.

Największe działa wytaczam naprzeciwko błędom, które psują grę permanentnie. Oczywiście traci się wtedy cały „utarg”, co frustruje zwłaszcza kiedy trzeba przejść ścieżkę od pierwszego poziomu. Raz próbowałem zeskoczyć jakąś dziurą, ale postać zawisła mi parę metrów nad ziemią. Twórca gry raczej zdaje sobie sprawę z tego problemu, bo zamontował ciekawy mechanizm, gdzie poprzez Glyss mamy możliwość teleportowania się na początek poziomu. Jednak nie w każdym przypadku to działa. Raz jakimś cudem niewidoczna ścianka blokowała mi „kucane” przejście w kanałach, a była to jedyna droga do klucza. Innym razem wypadłem poza obszar mapy.

Sunken Realms 092503,3


W przypadku gdy gra działała jak należy, tak zazwyczaj była to odczuwalnie budżetowa, ale przyjemna przeprawa. Na pewnym etapie zauważalnie powtarzalna, nawet przy mechanizmie generowanych losowo pomieszczeń i wymagająca grindu, który maskował w miarę krótką fabułę. Czuć tu jednak te „miłość i drewno” obecne chociażby w pierwszych odsłonach serii Gothic.

Metryczka
Grafika 70%
Muzyka 70%
Grywalność 60%


Ocena końcowa
60%


10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
+ / -
PLUSY
dots wciągająca pętla rozgrywki
dots prosty, ale satysfakcjonujący rozwój postaci
dots walka to drewno, ale „znane” drewno
dots różnorodne, odrobinę losowe otoczenie
MINUSY
dots przeciwnicy to kretyni
dots na dłuższą metę czuć powtarzalność
dots masa bubli i niedoróbek
dots relatywnie krótka
dots cena powinna być jednak odrobinę niższa
Wymagania systemowe
Praktycznie śladowe



„Shadowdancer”
Autor: Shadowdancer
<< poprzednia | 1 | 2


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow