The Expanse: Osiris Reborn powstaje w najlepsze. Kilka miesięcy temu pierwsi gracze mieli okazję przetestować RPG-a od Owlcat Games w ramach wersji beta – od tamtej pory twórcy zebrali należyty feedback, na podstawie którego wprowadzili poprawki i ruszyli dalej z produkcją.
Wiemy już, że czeka nas powrót do korzeni gatunku między innymi pod względem wzięcia pod uwagę pochodzenia naszego protagonisty w kreacji świata. Na tym jednak nasz wpływ na intergalaktyczne układy się nie kończy. Jak obiecują deweloperzy, każda decyzja będzie miała swoje konsekwencje – małe i duże.
Kilka dni temu
Owlcat Games opublikowało kolejny wpis na swoim deweloperskim blogu, prawiący tym razem o wpływie wyborów gracza na różne aspekty gry. Twórcy już na wstępie obiecują, że nie ma czegoś takiego jak dobre i złe decyzje. Z każdą z nich łączy się szereg konsekwencji – od pozytywnych przez te łamiące serca. I nie ma możliwości uszczęśliwienia wszystkich.
Pierwszy przykład takiej decyzji pojawił się już w wersji beta podczas misji na stacji Pinkwater 4, gdzie podczas ataku wrogich najemników gracz może przekonać personel do walki lub nakazać im pozostanie biernymi.
Owlcat zapewnia, że decyzja z tak wczesnego momentu w grze będzie miała swoje dalekosiężne konsekwencje, o których gracze bety jeszcze nie wiedzą.
Oczywiście
Osiris Reborn to nie tylko życiowe rozterki NPC-ów, ale także naszych towarzyszy, na których gracz będzie miał wpływ. Idealnym przykładem jest tutaj Polly, będąca najmłodszą osobą na pokładzie. Protagonista będzie jej służyć poniekąd jako inspiracja – nasza maniera, decyzje i reakcje wpłyną na to, jak nastolatka sama będzie się zachowywać. Co więcej, będziemy musieli wytypować dla niej mentora spośród załogi, który ukształtuje rolę Polly w rozgrywce.
Jak to jednak mawiają, w RPG-ach zaczynamy od wydostania się z lochu, a kończymy na walce z przedwiecznym złem.
Osiris Reborn co prawda nie ma swojego odpowiednika Mózgu Nestora, ale wciąż będziemy mieć duży wpływ na rozwój polityczny galaktyki. W zależności od tego, komu pomożemy, inna frakcja bądź planeta może mierzyć się z unikatowymi zagrożeniami – a ponieważ nie możemy zadowolić wszystkich, nie z każdą jednostką będziemy mogli nawiązać pozytywną relację.
Warto w tym momencie cofnąć się na moment do przytoczonej wcześniej kwestii originu bohatera. To, skąd nasza postać pochodzi nie narzuci nam podejmowania konkretnych wyborów – Marsjanin, dla przykładu, może sprzeciwić się swojej planecie i okazać pełne wsparcie Ziemi.
A gdzie w tym wszystkim stoi główny bohater? W przeciwieństwie do klasycznych RPG-ów, gdzie już na początku wybieramy charakter postaci, w
Osiris Reborn ukształtują nas podjęte decyzje. Stawiacie innych ponad siebie? Rozwiązujecie problemy za wszelką cenę? Walczycie za własną frakcję czy dbacie w pierwszej kolejności o ekipę? To wszystko ma wpływ na osobowość, jaką rozwiniemy
Choć produkcji RPG nie brakuje na rynku, to trzeba przyznać, że mało która z nich oferuje tak duże drzewko potencjalnych wyborów, jak zapowiadają devowie z
Owlcat Games – o ile zapowiedzi te przełożą się na rzeczywistość. Gracze są oczywiście takim scenariuszem zachwyceni, co pokazują komentarze na Reddicie. Szczególnie podoba im się wizja mentorowania Polly – i rzeczywiście, możemy mieć tu do czynienia z relacją pokroju Geralta i Ciri czy Joela i Ellie.
Źródło:
Aleksandra Sokół - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-08-20 17:08:21
|
|
|