CD Projekt Red od lat wyznacza standardy w projektowaniu zadań pobocznych. Zarówno Wiedźmin 3, jak i Cyberpunk 2077 udowodniły, że opcjonalne misje potrafią dorównać, a niekiedy nawet przewyższyć główny wątek fabularny. Wielu graczy uważa, iż właśnie w tej kategorii polskie studio nie ma sobie równych. Podobnego zdania jest również profil Platineside na platformie X. Autor wpisu nie krył swojego uznania dla dorobku naszej rodzimej ekipy:
Czy CD Projekt Red ma w ogóle konkurencję, jeśli chodzi o zadania poboczne i DLC? Szczerze mówiąc, nie sądzę – to po prostu najlepsze studio wszech czasów.
Na komentarz Platineside zareagował Paweł Sasko, który w przeszłości pełnił m.in. rolę projektanta zadań
Wiedźmina 3, a obecnie piastuje stanowisko zastępcy reżysera
Cyberpunka 2. Deweloper zdradził, że wysoka jakość pobocznych historii wynika z podejścia studia do ich tworzenia.
Włożyliśmy sporo wysiłku w historie poboczne, które w większości przypadków mają taki sam budżet i harmonogram produkcji [niż misje główne – dop. red.], utalentowane zespoły oraz większą swobodę twórczą (przede wszystkim dzięki temu, że nie są powiązane z fabułą gry) – czytamy w poście polskiego dewelopera.
Sasko dodał również, że zarówno przy
Wiedźminie 3, jak i
Cyberpunku 2077 wysoka jakość zadań pobocznych była dla studia
„koniecznością”, a nie jedynie
„miłym dodatkiem”.
Efekty takiego podejścia widać w obu produkcjach. Wiele pobocznych historii na stałe zapisało się w pamięci graczy, a niektóre z nich są wymieniane wśród najlepszych questów w historii gier RPG.
Wypowiedź dewelopera można również traktować jako zapowiedź tego, czego możemy spodziewać się po
Wiedźminie 4 i
Cyberpunku 2. Jeśli
CD Projekt Red nadal zamierza poświęcać zadaniom pobocznym tyle samo uwagi co głównej fabule, fani RPG mają powody do optymizmu.
Źródło:
Kamil Kleszyk - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-06-29 19:56:04
|
|
|