Były pracownik studia Naughty Dog nie może pogodzić się ze zmianami, które dotknęły pierwszą część przygód Joela i Ellie. Benson Russell jest wściekły na twórców remake’u The Last of Us: Part I, którzy całkowicie usunęli jego pracę. Ponadto nowa wersja promowana jest jako najlepszy sposób na doświadczenie kultowej historii. W rozmowie na kanale Kiwi Talkz deweloper nazwał to „policzkiem w twarz”.
Kiedy wydali grę The Last of Us: Part I, którą zmienili, wykorzystując technologię z The Last of Us: Part II do przerobienia starć i innych rzeczy, to mnie cholernie wkurzyło i nadal wkurza. To drażliwy temat.
Russell był związany z
Naughty Dog przez 8 lat jako starszy projektant. Zanim opuścił studio w 2015 roku, wykonał ogrom pracy związanej z walką. Mimo to
„wzięli jego skrypt, wcisnęli klawisz Delete i wstawili w tym miejscu nowy”. Zdaniem Russella podobny los spotkał także autorów grafik promujących
The Last of Us z 2013 roku.
Nie obchodzi mnie, jeśli inspirowaliście się oryginalnym systemem walki, który stworzyłem. Usunęliście moją pracę. Usunęliście. Wywaliliście ją.
Projektant zarzucił
Naughty Dog reklamowanie remake’u jako definitywnej wersji, co pokazuje brak szacunku wobec ludzi, którzy przelali swoją krew, pot i łzy przy tworzeniu pierwszej części. Nie ma za to problemu ze zremasterowaną edycją z 2014 roku, traktując ją jako zwykłe podbicie rozdzielczości i wprowadzenie lekkich usprawnień. Ze słów Russella wynika, że preferowałby stawianie oryginału oraz remake’u na równi, jako dwóch twarzy tego samego dzieła. Podobne podejście możemy obecnie zaobserwować w przypadku cyklu
Resident Evil.
Źródło:
Krzysztof Kałuziński - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-04-18 15:04:52
|
|
|