W nocy The Blood of Dawnwalker oficjalnie zadebiutował na wszystkich platformach. Produkcję ogrywają już pierwsi gracze, a ich opinie – choć „w większości pozytywne” – wskazują, że Rebel Wolves musi trochę dopieścić swoje debiutanckie dzieło.
Zacznijmy jednak od aktywności – w szczytowym momencie w
The Blood of Dawnwalker bawiło się jednocześnie nieco ponad 44 tysiące osób. To oczywiście wynik daleki od największych hitów, ale z pewnością nie jest słaby i należy pamiętać, że mówimy tu o pierwszej grze studia, do tego będącej tytułem stricte single player. Jest też niemałe prawdopodobieństwo, że wynik ten zostanie poprawiony wkrótce przebity, chociażby w weekend.
Jeśli chodzi o oceny, te są „w większości pozytywne” – w momencie pisania tego tekstu grę na Steamie oceniło 1736 graczy, z czego 76% poleca tytuł. To oczywiście zdecydowanie za wcześnie, żeby ocenić cały produkt, jednak warto zerknąć do negatywnych recenzji, gdyż w większości z nich powtarza się jeden problem.
Gracze narzekają przede wszystkim na stan techniczny
The Blood of Dawnwalker. Donoszą, że gra jest rzekomo słabo zoptymalizowana i nie brakuje w niej błędów graficznych. Spora część osób ma również problemy ze sterowaniem na kontrolerze – jest podobno ociężałe i popsute, a do tego występuje wyraźny „input lag”.
To oczywiście wybrane negatywne recenzje, ale warto jeszcze raz podkreślić, że opinie są w większości pozytywne. Choć nawet część graczy, która poleca grę, zwróciła uwagę na nienajlepszą optymalizację, to pojawiają się głosy twierdzące, że w rzeczywistości nie jest wcale aż tak źle. Szczególnie, gdy uruchomimy zestaw ratunkowy o nazwie „DLSS + Frame Generation”.
Ostatecznie wielu graczy zaleca, aby wstrzymać się z zakupem, aż gra otrzyma kilka usprawniających aktualizacji. Jeżeli mimo to chcecie sprawdzić ją już teraz,
The Blood of Dawnwalker dostępne jest na PC oraz konsolach PS5 i XSX/S. Za tytuł należy zapłacić 289 zł (PC) lub 299 zł (konsole).
Źródło:
Marcin Bukowski - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-09-03 11:09:15
|
|
|