Nie będzie specjalną przesadą stwierdzenie, że Ultima to najważniejsza marka w historii rozwoju gatunku RPG. To ona ustanowiła wiele z konwencji, którymi podążają współczesne zachodnie gry z tego gatunku. To ona również zainspirowała twórców pierwszych jRPG-ów, zainicjowała kategorię immersive sim za sprawą Ultima Underworld, jak również spopularyzowała produkcje MMORPG dzięki Ultima Online. Niestety, ta legendarna seria od dawna leży odłogiem. Jednak wkrótce ulegnie to wreszcie zmianie. Ojciec cyklu, Richard Garriott, lada moment odzyska bowiem prawa do marki.
Garriott potwierdził to w niedawnym wywiadzie, potwierdzając doniesienia z czerwca tego roku. Przypomniał w nim, że według prawa amerykańskiego pierwotni właściciele praw autorskich mogą po 35 latach od ich sprzedania je odzyskać. Jedyne, co jest wówczas wymagane, to poinformowanie drugiej strony na rok, zanim to nastąpi. To właśnie zrobił ten legendarny projektant. W kwietniu zgłosił się do firmy
Electronic Arts i ostrzegł, że w przyszłym roku zabierze prawa do marki. Wydawca zapewnił go, że dobrze o tym wie i nie zamierza z tym walczyć.
Richard Garriott nie jest jeszcze gotowy zadeklarować dokładnie, co zrobi po odzyskaniu praw. W wywiadzie sugeruje jednak, że w planach są nie tylko reedycje wczesnych odsłon serii, ale również potencjalne sequele różnych gier z tej marki.
To obudziło od razu różne spekulacje, że możemy otrzymać nie tylko nowe tradycyjne RPG dla pojedynczego gracza, ale również np. kontynuację
Ultima Online. Ta gra, 29 lat po premierze, wciąż działa, ale mimo takiej długowieczności miała wyjątkowego pecha w przypadku sequeli.
EA podjęło dwie próby opracowania wysokobudżetowych MMORPG osadzonych w uniwersum tego cyklu, ale zarówno
Ultima Worlds Online: Origin, jak i
Ultima X: Odyssey zostały skasowane przed premierą.
Odrębnym pytaniem jest to, co stanie się z
Ultimą Online. Gra w końcu nadal działa i nie wiadomo, czy Garriott spróbuje ją przejąć, czy też może dogada się jakoś z
EA i pozwoli firmie na dalsze zarządzanie tym projektem. Warto wspomnieć, że według prawa ojciec cyklu odzyska tylko prawa autorskie, co obejmuje same gry oraz ich kody źródłowe. Natomiast nie dotyczy to znaków towarowych, takich jak tytułu poszczególnych produkcji.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-10-08 11:21:24
|
|
|