Kilka dni temu Elden Ring oficjalnie trafił na Nintendo Switch 2 w zapowiadanej od kilku miesięcy wersji Tarnished Edition, która nie tylko łączy podstawową grę z dodatkiem Shadow of the Erdtree, ale także dodaje nową zawartość, w tym trzy warianty wyglądu Strugi, naszego wierzchowca. Żeby gracze pozostałych platform nie byli stratni,
FromSoftware wydało także małe rozszerzenie w postaci
Tarnished Pack zawierające wszystkie nowości z edycji na Switcha 2 – i wyjątkowo szybko stało się ono memem wśród społeczności.
Dlaczego
Tarnished Pack zostało przyjęte z reakcjami dalekimi od pozytywnych? Trudno bowiem pozbyć się skojarzeń z legendarną już złotą zbroją dla konia w
The Elder Scrolls 4: Oblivion, która przeszła do historii gier jako pierwsze płatne typowo kosmetyczne DLC. To właśnie z nim spora część internautów porównuje dodatek do
Elden Ring, kosztujący dokładnie 22,50 złotych.
Na domiar złego, aktualizacja przygotowująca
Elden Ring pod dodatek wyszła w pakiecie z bugiem sprawiającym, że Struga staje się niewidzialna. Natychmiast was uspokajamy: to zapewne tylko chwilowy błąd gry, który szybko zostanie załatany. Ten fakt bynajmniej nie powstrzymał graczy przed snuciem żartów na temat chowania naszego wierzchowca za paywallem.
Czy
Tarnished Pack rzeczywiście jest tak złe, jak je malują? Opinie fanów są tutaj sporne, bo choć wielu faktycznie oskarża
FromSoftware o stosowanie taktyk ze szkoły
Bethesdy, to jak zauważają pozostali, dodatek ma jedynie wyrównać zawartość między platformami – a nowe elementy nie ograniczają się tylko do zbroi dla konia. Z drugiej strony, takie
CD Projekt RED bez problemu wydało darmowy remaster do swojej gry…
Źródło:
Aleksandra Sokół - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-08-31 12:55:00
|
|
|