Zamknięcie BioWare i anulowanie Mass Effect 5 były dla fanów kultowej serii science fiction prawdziwym ciosem. Wielu z nich wciąż liczy jednak, że projekt uda się uratować, o czym świadczy internetowa petycja, która zebrała już ponad 200 tysięcy podpisów. Część graczy ma bowiem nadzieję, że prawa do marki trafią w ręce innego studia. Niestety, zdaniem jednego z byłych deweloperów BioWare taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
Mowa o Romainie Toutainie, który od początku 2022 roku pełnił w
BioWare funkcję reżysera technicznego marki
Mass Effect. Podczas niedawnej transmisji na Twitchu deweloper odniósł się do materiału wideo, który wyciekł do sieci po zamknięciu studia. Nagranie miało przedstawiać anulowaną produkcję, znaną pod nazwą
Mass Effect: Universe. Według Toutaina był to wewnętrzny zwiastun, którego nigdy nie planowano udostępniać publicznie.
W pewnym momencie transmisji jeden z widzów zapytał, czy
Electronic Arts mogłoby sprzedać
BioWare wraz z rozwijanym projektem, dając tym samym grze szansę na przetrwanie. Odpowiedź dewelopera nie pozostawiła zbyt wiele miejsca na optymizm.
EA tak naprawdę nigdy niczego nie sprzedaje. Po prostu zamykają projekty i trzymają się swoich licencji – stwierdził Toutaine.
Co ciekawe, podobną opinię wyrażał wcześniej Mark Darrah, były producent wykonawczy
BioWare. Jego zdaniem
Electronic Arts niechętnie pozbywa się swoich marek, ponieważ osoby odpowiedzialne za podejmowanie takich decyzji obawiają się, że sprzedane IP mogłoby później przerodzić się w wielomiliardowy sukces.
Darrah zwrócił jednak uwagę, że sytuację może zmienić przejęcie
EA za 55 miliardów dolarów. Związane z nim zobowiązania finansowe i konieczność szukania oszczędności mają szansę skłonić wydawcę do sprzedaży części niewykorzystywanych marek, a nawet całych zespołów deweloperskich.
Warto przy tym wspomnieć, że jeszcze przed ogłoszeniem zamknięcia
BioWare Darrah przekonywał, iż
Mass Effect to
„seria z przyszłością” i
„bardzo silna marka”.
Jednocześnie deweloper nie ukrywał obaw związanych z planowanymi przez
Electronic Arts oszczędnościami na poziomie 700 milionów dolarów. Jego zdaniem osiągnięcie takiej kwoty bez zamknięcia niektórych projektów byłoby niezwykle trudne. Wśród potencjalnych ofiar wymieniał właśnie nowego
Mass Effecta. Jak się okazało, jego przewidywania były trafne.
Anulowanego projektu szkoda tym bardziej, jeśli wierzyć nieoficjalnym doniesieniom na temat jego zawartości. Podczas wspomnianej transmisji Toutaine zdradził bowiem, że
Mass Effect: Universe miało nie tylko zabrać graczy w kolejną podróż po galaktyce, ale również pozwolić im ingerować w wydarzenia znane z poprzednich odsłon serii, a tym samym wpływać na bieg historii i alternatywne linie czasowe.
Ciekawie brzmiały również niedawne doniesienia dotyczące głównego bohatera i charakteru rozgrywki. Według nich w
Mass Effect: Universe mieliśmy wcielić się w agenta N7, opisywanego jako połączenie Johna Wicka i Jamesa Bonda.
Źródło:
Kamil Kleszyk - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-10-26 19:39:52
|
|
|