Firma Amazon Games zdecydowała się porzucić sieciowego RPG-a Lost Ark. Jednakże fani nie mają powodów do obaw. Wręcz przeciwnie, może okazać się to najlepszym, co spotkało tę grę od dawna. A przynajmniej tak łudzi się część graczy.
Do tej pory to
Amazon Games odpowiadało za dystrybucję
Lost Ark poza Azją. To dobiegnie końca na początku przyszłego roku.
Gra pozostanie jednak dostępna poza Azją i będzie dalej rozwijana. Wszystkie obowiązki
Amazon Games przejmie bowiem studio
Smilegate, czyli twórcy gry, którzy odpowiadają także za jej dystrybucję na Zachodzie.
Autorzy zapewniają, że nie wpłynie to na rozwój gry i mają ambitne plany odnośnie jej przyszłości. Co ważne, jednym z priorytetów
Smilegate będzie sprawienie, że zachodnia wersja
Lost Ark dogoni azjatycką. Pod tym względem praca
Amazon Games pozostawiała wiele do życzenia i na wiele elementów gracze poza Azją musieli czekać długo.
W rezultacie reakcje fanów są w większości całkiem optymistyczne, choć nie brakuje też pesymistów, których zdaniem to samo
Smilegate odpowiada za problemy i spadek popularności
Lost Ark.
Co ciekawe, jest to część większej zmiany
Amazon Games. Dokładnie taką samą nowinę usłyszeli bowiem właśnie fani innego sieciowego RPG-a:
Throne and Liberty. W tym wypadku nastąpi to jeszcze wcześniej, bo twórcy gry, czyli studio
Firespark Games, przejmą zarządzanie tym tytułem na Zachodzie już w czwartym kwartale tego roku.
Warto przypomnieć, że
Amazon Games zapowiedziało również koniec
New World. W tym wypadku była to produkcja tworzona wewnętrznie przez tę firmę i nie ma kto jej przejąć. Dlatego jej historia dobiegnie końca 31 stycznia 2027 roku, kiedy to serwery zostaną definitywnie wyłączone.
Z kolei kilka miesięcy temu ogłoszono, że MMORPG osadzone w uniwersum
Władcy Pierścieni zostało skasowane. Wszystko to oznacza więc, że
Amazon Games kompletnie wycofuje się z rynku sieciowych RPG-ów (by nie rzec: gier w ogóle).
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-08-12 14:29:38
|
|
|