Z najnowszej wypowiedzi Kurta Kuhlmanna, czyli byłego dewelopera Bethesdy odpowiedzialnego za główną narrację w The Elder Scrolls IV: Oblivion oraz współprojektowanie Skyrima z 2011 roku, wynika, że kierujący studiem Todd Howard specjalnie odwlekał w czasie stworzenie mocno oczekiwanego The Elder Scrolls VI.
Według weterana Bethesdy zespół spodziewał się rozpoczęcia prac nad „szóstką” bezpośrednio po wypuszczeniu
Fallouta 4 (tj. w 2015 roku), ale tak się nie stało. Zamiast tego zabrano się za produkcję kolejnej odsłony postapokalitycznej serii –
Fallouta 76.
Po zakończeniu owego projektu zespół podejrzewał, że teraz to już naprawdę nadszedł czas na opracowanie nowego
TES-a, jednak ponownie się rozczarował. Todd Howard bowiem zarządził start prac nad grą
Starfield, którą, jak twierdzi Kuhlmann, miał z ekscytacją przedstawiać.
Todd mniej więcej stwierdził: Nie, robimy Starfielda. Uzyskałem na to zgodę. To będzie nowa marka. To będzie niezwykle ambitna produkcja. To będzie najlepsze kosmiczne RPG w historii – ujawnił Kuhlmann.
Co więcej, jak podaje były pracownik
Bethesdy, Howard miał nawet powiedzieć włodarzom
ZeniMax, że nie chce zabrać się za
TES VI po sukcesie czwartej części
Fallouta. Trzeba podkreślić, że Kuhlmann był w konflikcie z Howardem w sprawie kierowania pracami właśnie nad „szóstką”, więc jego słowa lepiej brać z przymrużeniem oka.
[...] osobiście wolałbym stworzyć TES 6 zamiast Fallouta 76 i Starfielda. Myślę, że to zdanie podzielała większość studia. To właśnie chciała zrobić większość ludzi, wiesz? – twierdzi Kuhlmann.
Aktualnie dalej nie wiadomo, kiedy
The Elder Scrolls VI trafi na rynek. Nie mamy też zbyt wielu informacji na temat gry poza samymi domysłami, których część wywołała niedawno sama szefowa
Xboxa, publikując „zakodowany” podtytuł produkcji.
Źródło:
Maciej Gaffke - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-09-10 09:48:51
|
|
|