Tydzień temu we wczesnym dostępie zadebiutowało 1666: Amsterdam, czyli przygodowa gra akcji od Patrice’a Désiletsa, czyli „ojca” serii Assassin’s Creed. Tytuł już przed premierą wzbudził spore kontrowersje, gdyż gracze odkryli, że twórcy w produkcji posiłkowali się generatywnym AI i co gorsza, na Steamie nie było o tym żadnej wzmianki, pomimo tego, że wymagają tego zasady serwisu. W takich sytuacjach deweloperzy mają dwa wyjścia: pogodzić się z tym, że część graczy będzie negatywnie postrzegała ich projekt lub też porzucić AI. Désilets wybrał tę druga opcję.
Informacje te pochodzą z wywiadu, jakiego projektant udzielił serwisowi
GamesRadar+. Zapytany o kwestię generatywnej sztucznej inteligencji, Patrice Désilets zapewnił, że jego zespół postanowił zrezygnować z korzystania z tej technologii.
Wcześniej pomagał sobie za pomocą AI w trakcie prac koncepcyjnych i preprodukcji. To podejście uległo jednak zmianie i nie tylko porzucono dalsze wykorzystywanie generatywnej sztucznej inteligencji, ale wszystkie opracowane za jej pomocą elementy zostały usunięte z gry.
Taka decyzja wydaje się sensowna, zwłaszcza z czysto praktycznych powodów. Z tego co mówią autorzy,
1666: Amsterdam nie wykorzystywało AI zbyt intensywnie, więc koszty zamiany wszystkich wygenerowanych przez nią elementów nie są warte kontrowersji związanych z tą technologią.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-08-31 18:14:48
|
|
|