Cyberpunk to bardzo wdzięczny temat na grę komputerową. Szkoda, że tak niewiele studiów się nim interesuje. Tym bardziej trzeba cieszyć się z kolejnej produkcji w takich klimatach.
Tym razem za temat cyberpunku bierze się polskie niezależne studio
Star Socks. Prawdopodobnie nigdy o nim nie słyszeliście, gdyż ekipa nie ma na koncie ani jednej gry. Zespół zaczął swoją działalność około 5 lat temu w postaci koła naukowego Politechniki Śląskiej. Jak w klasycznej tego typu historii, grupa pasjonatów zebrała się, aby razem stworzyć grę komputerową. Po kilku latach nauki wreszcie mogą zaprezentować pierwsze materiały ze swojego debiutanckiego projektu o nazwie
Scamper. Zazwyczaj rodzime grupy pasjonatów-amatorów zabierają się za wręcz niemożliwy do zrealizowania projekt w postaci gry RPG w otwartym świecie, 3D, fantasy i wszystkim, co tylko fani gatunku mogą sobie wyobrazić, a nie zawsze może być zrealizowane nawet przez ogromne studia zatrudniające setki pracowników i z budżetem rzędu kilkudziesięciu milionów dolarów.
Star Socks w tym względzie jest jednak nieco bardziej oryginalne.
Scamper ma zawierać elementy RPG, ale również zaoferuje widok z góry, czy cyberpunkowy świat, a głównym wyróżnikiem ma być fabuła i klimat.
Historia opowiada o losach młodej kobiety, która już w pierwszych minutach rozgrywki trafia w sam środek kłopotów. Największym jest zdecydowanie mafia rządząca jedną z kolonii. Walka z takim przeciwnikiem jest na tyle trudna i skomplikowana, że bohaterka będzie musiała za wszelką cenę uciec z planety. Po drodze spotka wiele różnych frakcji. Współpraca z nimi okaże się kluczowa w osiągnięcia celu. W pełnym niebezpieczeństw świecie
Scampera nikt jednak niczego nie robi za darmo. Bohaterka będzie musiała wykonać niejedną przysługę, aby samemu otrzymać jakiekolwiek wsparcie. Wszystko to brzmi dosyć banalnie, ale ekipa
Star Socks zapewnia, że to właśnie historia będzie jednym z najważniejszych, jak nie najważniejszym elementem całości.
Według zapewnień twórców fabuła nie ma być liniowa. Studio
Star Socks chce pozwolić graczom na podejmowanie różnych decyzji, które poprowadzą historię do innego zakończenia. Przykładowo możliwe jest zabawienie się w pacyfistę, ale taki wybór w znaczącym stopniu podniesie poziom trudności. Z drugiej strony, pozwoli to na odkrycie niespodziewanego zakończenia. W grze pojawią się również wybory moralne. Na razie twórcy ograniczają się do ogólnego stwierdzenia, że w czasie zabawy pojawi się kilka momentów, w których trzeba podejmować jakieś decyzje, a żadna z możliwych opcji nie będzie dobra. Takie rozwiązanie od razu nasuwa na myśl porównania do chociażby
Wiedźmina czy
The Walking Dead. Szkoda jednak, że brakuje jakiegoś przykładu prezentującego, jak twórcy widzą to w praktyce.
Świat przedstawiony w grze można zakwalifikować jako cyberpunk. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Rozwój technologii spowodował, że ludzie zaczynają kolonizować kolejne planety. Najnowsze zdobycze techniki nie docierają jednak wszędzie. Przykładowo nadal istnieją slumsy i to właśnie tam na początku trafi główna bohaterka. Takie miejsca charakteryzują się tym, że czasami łatwiej jest znaleźć mikroprocesor niż odrobinę pożywienia.
Głównym motorem napędowym gry będzie fabuła. W grze nie zabraknie jednak eksploracji i walki. Tę pierwszą zaoferuje otwarty świat. Twórcy na razie jednak wstrzymują się z jednoznaczną oceną jego wielkości. Gra skończona jest w mniej więcej 30-40%, a więc jeszcze wiele może się zmienić. To samo tyczy się proporcji, w jakich dawkowana będzie historia, eksploracja i walka. Obecne plany wskazują, że to fabuła ma stanowić trzon rozgrywki, ale co okaże się w finalnym produkcie, tego na razie nie można jednoznacznie ocenić. W teorii pojedynki nie prezentują się źle. System walki oparty ma być na mechanice
Neuroshimy (ekipa
Star Socks otrzymała zgodę jej twórców). Duży wpływ na niego będzie mieć rozwój postaci.
Zdobywanie nowych zdolności na papierze wygląda dosyć standardowo. W czasie gry bohaterka będzie otrzymywać punkty doświadczenia, które można wymienić na umiejętności. Twórcy nie byli zbyt wylewni w opisywaniu szczegółów. Wiadomo jednak, że możliwe będzie rozwijanie postaci w kilku kierunkach. Obranie jednego i trzymanie się go do końca gry pozwoli na wypracowanie własnego stylu. W praktyce oznacza to, że jeśli będziesz chciał wykonywać kolejne misje po cichu, ograniczając rozwiązania siłowe do minimum, musisz odblokowywać adekwatne do tej taktyki umiejętności. Jest to bardzo standardowe rozwiązanie. Mimo wszystko daje nadzieję na to, że Scapmer będzie nieliniowy nie tylko na polu fabuły, ale i w samej rozgrywce. Zawsze lepiej, jeśli gra pozwala na zabawę w wybrany sposób, a nie zmusza do obrania jednej ścieżki. Z drugiej strony podobne rozwiązania wymagają znacznie większego nakładu pracy. Oby tylko nie przerosło to młodej ekipy
Star Socks.
Studio nie posiada żadnego finansowania i robi grę głównie na technologiach OpenSource i Freeware. Poszukiwanie wydawcy nie jest jednak wykluczone. Twórcy przyznali mi się, że pierwsze kontakty z inwestorami już miały miejsce, a sama gra została dobrze przyjęta. Z ich wypowiedzi ciężko jednak wywnioskować, aby w najbliższym czasie miało wydarzyć się coś znaczącego w tym temacie. Podobnie wygląda kwestia finansowania społecznościowego. Idea jest ciekawa, godna rozważenia, ale dopiero w późniejszym czasie. Nie oznacza to jednak, że
Star Socks nie potrzebuje żadnego wsparcia. Jeśli masz umiejętności potrzebne przy tworzeniu gry komputerowej i chciałbyś spróbować swoich sił w branży, zainteresuj się
Scamperem. Twórcy poszukują głównie programistów, ale przyda się również grafik, animator, czy level designer.
Oprócz
Scampera ekipa
Star Socks pracuje jeszcze nad jednym projektem na platformy mobilne. W tym jednak wypadku twórców wiążą różne dokumenty, przez co nie mogli mi niczego zdradzić. Pewne jest jednak to, że nie będzie to nic związanego ze
Scamperem. Ten niestety nie pojawi się w sprzedaży zbyt szybko. Twórcy celują w 2016 rok (na razie tylko PC), ale być może nieco wcześniej udostępniona zostanie wersja próbna, dzięki której będzie można bliżej zapoznać się z tym projektem. Na razie nie wiadomo o nim dużo, a twórcy momentami są bardzo oszczędni w szczegółowym opisywaniu swojej produkcji.
Źródło:
Mateusz Mucharzewski - gram.pl
|
| Klemens
|
| 2015-01-17 11:46:16
|
|
|