Wydana w 1997 roku pierwsza część serii Fallout na zawsze zmieniła pecetowe RPG-i. Okazuje się jednak, że gra mogła mocno różnić się od tego, co ostatecznie trafiło na rynek. Dowiedzieliśmy się tego z nowego materiału opublikowanego w serwisie YouTube przez Tima Caina, czyli jednego z ojców tej serii.
Cain zdradził, że w 1996 roku dział marketingu firmy
Interplay zaczął mocno naciskać na twórców
Fallouta, aby Ci zmienili system walki na rozgrywany w czasie rzeczywistym. Powodem tych nacisków był wielki sukces wydanego w tamtym roku pierwszego
Diablo.
Interplay po prostu chciał mieć własną grę tego typu.
Timowi Cainowi nie spodobał się ten pomysł. Zawsze wolał on bowiem turowe systemy walki, gdyż według niego pozwalają one na łatwiejsze zorientowanie się w przebiegu potyczek.
Ostatecznie Cain obronił swoją wizję argumentami finansowymi – przerobienie
Fallouta na grÄ™ w stylu
Diablo byłoby po prostu tak drogie i czasochłonne, że
Interplay zrezygnowało z tego pomysłu.
Tim Cain podkreślił również, że ewentualny remake pierwszego
Fallouta koniecznie powinien zachować turowy system walki, bo tylko w ten sposób mógłby pozostać wierny pierwowzorowi. Twórca wielokrotnie rozważał, jak w takiej produkcji mogłyby się sprawdzić alternatywne rozwiązania, ale ostatecznie zawsze dochodził do wniosku, że turowe potyczki byłyby lepszym rozwiązaniem przy odświeżaniu tej klasyki.
Warto na koniec wspomnieć, że ostatecznie
Interplay po wielu latach zrobił wreszcie grę w tym stylu w postaci wydanego w 2004 roku
Fallout: Brotherhood of Steel. Produkcja nie odniosła jednak sukcesu.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-04-22 13:45:34
|
|
|