Zabezpieczenia antypirackie to dość delikatny temat. Ogłoszenia o planowanych implementacjach, zawsze wzbudzają duże emocje i dyskusje. Dlatego też ostatnie doniesienia w sprawie wprowadzenia Denuvo w Resident Evil Requiem mogą niedługo również spowodować dość chłodne reakcje.
Informacje na temat planów
Capcomu i zabezpieczeń nadchodzącej odsłony legendarnego cyklu można zobaczyć na karcie horroru na Steam. Znajdziemy tam dwie interesujące adnotacje. Pierwsza z nich mówi o wykorzystaniu wspomnianego oprogramowania antypirackiego Denuvo. Druga wspomina o limicie aktywacji. Wynika z niej, że tytuł można „przypisać” do maksymalnie pięciu komputerów na dobę.
Trzeba przyznać, że decyzja
Capcomu nie jest czymś specjalnie szokującym. Już przy premierze
Resident Evil Village, japoński gigant zdecydował się wykorzystać to samo zabezpieczenie antypirackie w połączeniu z autorskimi rozwiązaniami. Jest to więc kontynuacja polityki firmy. Nie oznacza to jednak, że wzbudzi to wśród graczy pozytywne emocje.
Denuvo od lat budzi kontrowersje wśród społeczności. Głównym powodem są kwestie techniczne i ich wpływ na wydajność poszczególnych tytułów. Nie pomaga również samo stanowisko twórców, w którym winą za krytykę oprogramowania obarczeni zostali piraci. Dlatego też każda kolejna gra, która jest zabezpieczona tym konkretnym rozwiązaniem, spotyka się z krytyką.
Źródło:
Agnieszka Adamus - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-11-02 19:25:10
|
|
|