Studio CCP zapowiedziało EVE Frontier, czyli survivalowy spin-off popularnego kosmicznego MMO EVE Online.
Gracz wcieli się w pilota, który przebudza się z długiego uśpienia w chaotycznym regionie kosmosu. W miejscu tym z dawnej cywilizacji pozostały tylko ruiny, armie kierowanych przez AI dronów polują na każdego ocalałego, a region pełen jest czarnych dziur i innych niebezpiecznych anomalii.
W
EVE Frontier będziemy mieli pełną kontrolę nad naszym statkiem, co przypomina kosmiczne strzelanki, a nie MMO. Poza stricte survivalową rozgrywką i walką, kluczowe role mają odegrać takie elementy, jak handel, gromadzenie surowców, ulepszanie jednostki, a nawet programowanie.
Będzie się to odbywało na jednym serwerze, gdzie bawić się mają wszyscy gracze jednocześnie. Ich wspólny cel zakłada odbudowę cywilizacji. Konstruowanie ma być w dużym stopniu zautomatyzowane, ale dokonywane będzie przez prosty system programowania, oferujący użytkownikom dużą swobodę kształtowania kosmicznych struktur.
Gra zmierza na pecety. Na razie autorzy nie są gotowi podać planowanego terminu premiery.
Choć brzmi to bardzo fajnie, reakcje fanów
EVE Online na tę zapowiedź są bardzo negatywne. Wszystko z powodu modelu biznesowego. Wirtualna ekonomia gry ma bowiem w całości bazować na kryptowalucie Ethereum, Tym samym handel między graczami będzie polegał na wymianie prawdziwych pieniędzy. Rozgrywka ma bazować na technologii blockchain, co pozwoli np. za pomocą wspomnianego systemu programowania tworzyć wirtualne sklepy, gdzie inni gracze będą kupowali nasze produkty.
Miejsca, gdzie gromadzÄ… siÄ™ fani
EVE Online, takie jak Reddit czy oficjalne forum, zostały zalane negatywnymi komentarzami. Gracze głośno narzekają, że nie chcą żadnych blockchainowych bzdur. Pomysł na
EVE Frontier uważają za tragiczny i obawiają się, że odciągnie on uwagę studia od ulepszania
EVE Online.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-09-16 10:11:20
|
|
|