David Gaider, jeden z głównych twórców serii Dragon Age, ujawnił kulisy anulowanego projektu, który mógł stać się kontynuacją kultowego Planescape: Torment (do tej pory jedynym jego bezpośrednim spadkobiercą jest opracowane przez zespół inXile Torment: Tides of Numenera z 2017 roku). Gra miała nosić tytuł Planescape: Unraveled, a za jej produkcję odpowiadało studio Beamdog. Niestety, mimo ambitnych planów i entuzjazmu ze strony firmy Wizards of the Coast, projekt nie otrzymał finansowania od żadnego wydawcy.
W serii wpisów na platformie Bluesky Gaider opisał swoją drogę – od odejścia z
BioWare przez współpracę z
Beamdog aż po założenie własnego studia
Summerfall.
Nie mówiłem dotąd zbyt wiele o dwóch latach, które spędziłem w Beamdog (między 2016 a 2018 rokiem), głównie dlatego, że ostatecznie nic z tego nie wynikło. Pracowałem nad dwoma projektami, z których oba zostały anulowane.
Jednym z tych projektów było właśnie
Planescape: Unraveled – gra osadzona w tym samym uniwersum co
Torment, z narracją inspirowaną jego klimatem i podobną strukturą. Jak zdradza Gaider, wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania z Trentem Osterem, założycielem
Beamdog i niegdysiejszym współtwórcą
BioWare:
Powiedział mi, że Beamdog zaczyna robić własne projekty. Kończyli właśnie Siege of Dragonspear, dodatek do BG 1, ale co ważniejsze – pracowali też nad czymś innym: kontynuacją Planescape: Torment, przy której Chris Avellone pełnił rolę konsultanta.
Ta informacja błyskawicznie przykuła uwagę Gaidera:
Mówimy o sequelu jednej z najbardziej uwielbianych gier opartych na silniku Infinity? W świecie Planescape, który uwielbiałem i który pozwalał łamać wszystkie „standardowe” zasady CRPG-ów? Poproszę!
Tak właśnie Gaider został nowym reżyserem kreatywnym w
Beamdog. Wkrótce zespół opracował koncepcję gry
Planescape: Unraveled, w której gracz miał wcielić się w jedną z trzech wersji Ravel Puzzlewell – potężnej wiedźmy znanej z oryginalnego
Tormenta – ścigającej się z czasem i próbującej rozwikłać tajemnicę własnego istnienia.
Projekt wywołał entuzjazm w szeregach
Wizards of the Coast, które to było gotowe zsynchronizować premierę nowej edycji papierowego settingu
Planescape z fabularnymi wydarzeniami z gry.
Byłem z tego dumny, serio. Gra była dopracowana, miała świetne postacie, a WotC było tak podekscytowane, że chciało przyspieszyć plany dotyczące 3. edycji Planescape i włączyć niektóre postacie oraz ważne wydarzenia z gry do odświeżonego settingu. Byliśmy gotowi do pisania!
Niestety, mimo gotowości i dużych nadziei, projekt nigdy nie wyszedł poza fazę koncepcyjną.
„Problem? Finansowanie”.
WotC nie mogło zrobić więcej, niż dać nam zielone światło, a wydawcy, z którymi rozmawialiśmy... cóż, Trent wie więcej ode mnie, ale sądzę, że panowało przekonanie, iż Planescape [tj. marka jako taka, nie konkretna gra – dop. red.] nie jest ani specjalnie udany ani komercyjny. […] Cokolwiek było problemem, nie udało się nam tego sprzedać... i pod koniec 2016 roku musieliśmy odłożyć Planescape: Unraveled na półkę i zająć się czymś innym.
Tym
„czymś innym” była kolejna oryginalna marka – gra zatytułowana roboczo
Cold West. Niestety, ten projekt również został odrzucony przez wydawców, mimo że miał już grywalny prototyp. Po dwóch anulowanych grach z rzędu Gaider postanowił opuścić
Beamdog. Z perspektywy czasu twierdzi, że w ten sposób na początku 2018 roku odszedł z
Beamdog i rozpoczął nowy rozdział w karierze, zakładając studio
Summerfall.
Źródło:
Michał Harat - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-04-16 08:01:11
|
|
|