Pod koniec listopada pojawiły się doniesienia o problemach kilku gier Ubisoftu na komputerach z Windowsem 11 24H2. Gry przestają działać w różnych momentach: podczas uruchamiania, ładowania lub w trakcie rozgrywki. Kolejnym objawem jest czarny ekran. Fani serii Assassin's Creed tracą już cierpliwość.
Frustrację graczy można zrozumieć, ponieważ
Star Wars: Outlaws praktycznie od razu otrzymało aktualizację od
Ubisoftu, a jakiś czas później, na początku grudnia, spotkało to także
Avatar: Frontiers of Pandora. Rozwiązania są jednak tymczasowe i nawet jeśli w oba tytuły można grać, to niektórzy gracze ciągle doświadczają spadków wydajności.
Tego nie można jednak powiedzieć o
Assassin's Creed Origins,
Odyssey i
Valhalla. Wszystkie trzy gry do teraz nie otrzymały nawet tymczasowej łatki. Nie spodobało się to w szczególności posiadaczom
AC: Origins, którzy swoje niezadowolenie postanowili wyrazić na Steamie – w efekcie oceny gry z ostatnich 30 dni spadły do poziomu „mieszanego”.
Na platformie
Valve przez cały grudzień pojawiały się negatywne recenzje, których zdecydowana większość dotyczy problemów na Windowsie 11 24H2. Mieszane oceny w ostatnich 30 dniach ma również
Valhalla, ale tam gracze częściej narzekają na grę samą w sobie, a nie na jej działanie na systemie operacyjnym
Microsoftu.
Gracze są sfrustrowani czymś, co ich zdaniem wygląda na bierność
Ubisoftu. Wspomniane trzy gry z serii
Assassin's Creed wyszły jakiś czas temu, z czego najstarsza z nich w 2017 roku, a najnowsza w 2022 roku. Dla fanów wygląda to na ignorowanie starszych tytułów, a co za tym idzie – także ich fanów.
Źródło:
Zbigniew Woźnicki - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-01-03 11:45:52
|
|
|