Ubiegłotygodniowa premiera dodatku Still Wakes the Deep: Siren’s Rest nie pomogła studiu The Chinese Room uniknąć zwolnień.
Nie znamy dokładnej liczby osób, które wyrzucono z pracy. Studio nie wystosowało żadnego oficjalnego komunikatu. O redukcjach dowiedzieliśmy się dlatego, że w serwisie LinkedIn kilku deweloperów z tego studia poinformowało, że zostało zwolnionych.
Z pracą pożegnały się takie osoby, jak producent techniczny Pascal Siddons, artysta od efektów Jamie Berry, producentka Abbie Darling, starszy programista Colin Pearce, producent Jacob Jackman, starszy artysta of lokacji Adam Sharp, czy animatorzy Bradley Adams, Ben Burns oraz Adam Sharp.
The Chinese Room nie jest specjalnie dużym studiem (w serwisie LinkedIn przed zwolnieniami na liście zatrudnionych tam deweloperów znajdowało się 81 osób), więc skala redukcji wydaje się duża.
Wszystko to maluje przyszłość
The Chinese Room w ponurym barwach. Zespół do tej pory specjalizował się bowiem w tworzeniu własnych gier, z których większość była nowymi markami. Studio opracowało takie produkcje, jak
Still Wakes the Deep,
Little Orpheus,
Amnesia: A Machine for Pigs,
Everybody's Gone to the Rapture,
So Let Us Melt czy
Dear Esther.
Te zwolnienia budzą rodzą również pytania o losy
Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2. Po wielu latach wyboistego cyklu produkcyjnego właściciel marki, czyli firma
Paradox, stracił cierpliwość i odebrał projekt tworzącemu go studiu
Hardsuit Labs. Grę przekazano wtedy właśnie zespołowi
The Chinese Room.
Premiera tej produkcji planowana jest na październik tego roku i w marcu twórcy informowali, że prace zostały już praktycznie ukończone i autorzy koncentrują się już tylko na usuwaniu błędów technicznych i poprawie wydajności. Firma
Paradox zapewnia, że zwolnienia w studiu nie spowodują opóźnienia premiery
Bloodlines 2.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-06-24 13:09:35
|
|
|