Kolejna produkcja podzieli los niesławnego Concord, którego serwery przestały działać chwilę po oficjalnym debiucie. Po strzelance Highguard (która zakończy życie w przyszłym tygodniu) przyszedł czas na Eldegarde, ekstrakcyjną grę akcji TPP nastawioną na multiplayerową rozgrywkę. Ta debiutancka produkcja studia Notorious, założonego przez współdeweloperów World of Warcraft, zostanie wyłączona raptem 2 miesiące po premierze wersji 1.0.
Serwery
Eldegarde przestaną działać 31 marca 2026 roku. Chociaż to ponad rok od debiutu tytułu we wczesnym dostępie (który nastąpił 12 lutego 2025 roku), to do premiery wersji 1.0 gra otrzymała wiele nowych funkcji i zmieniła się pod względem rozgrywki.
Eldegarde nie jest już dostępne w sprzedaży na Steamie, jednak osoby, które nabyły ją wcześniej, mogą kontynuować zabawę do końca miesiąca.
Jeśli ktoś kupił produkcję w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ma prawo do pełnego zwrot pieniędzy (bez względu na liczbę rozegranych godzin).
Chris Kaleiki, założyciel i CEO
Notorious Studios, ma nadzieję, że grę uda się w przyszłości
„wskrzesić”. Niewielka część zespołu wyraziła bowiem chęć przekonwertowania
Eldegarde, tak żeby można było odpalić tytuł offline, nawet po wyłączeniu oficjalnych serwerów. To jednak
„bardzo ambitne przedsięwzięcie” i może okazać się zbyt czasochłonne, dlatego deweloperzy nie obiecują, że taka opcja rzeczywiście się pojawi. Gdyby jednak tak się stało,
Notorious Studios dałoby całej branży dobry przykład, wpisując się w ideały akcji Stop Killing Games, mającej na celu wymóc na twórcach gier obowiązek umożliwiania zabawy offline w tytułach sieciowych po zakończeniu wsparcia.
Przyczyną śmierci
Eldegarde ma być niewystarczająca popularność gry, która przełożyła się na słabe wyniki finansowe – studio mogło się przez to nie utrzymać w dłuższej perspektywie czasu. Chociaż w szczytowym momencie w produkcji bawiło się ponad 3 tys. osób jednocześnie, to w ciągu ostatnich miesięcy aktywność wynosiła od kilkudziesięciu do 300–400 graczy (wyjątkiem był peak 1,1 tys. graczy po premierze większej aktualizacji w lutym).
Chociaż
Eldegarde było krytykowane w wielu aspektach – m.in. za słaby balans klas, błędy czy mechanikę utraty wszystkich łupów podczas nieudanej wyprawy – to według fanów była to gra z dużym potencjałem. Rozpoczynała jako prosta produkcja ekstrakcyjna, a przekształciła się w
„niewielkie MMO”, które twórcy mieli zamiar przeobrazić w coś jeszcze większego, na miarę
WoW-a. Jednak duże ambicje przerosły możliwości studia.
Niektóre z najlepszych dziś gier nie od razu były hitami, ale z czasem zwiększały grono graczy i osiągnęły swój cel. Nie mam wątpliwości, że gdyby dać Eldegarde wystarczająco dużo czasu, odniosłoby wielki sukces. Jednak branża gier od dawna nie jest w dobrej kondycji [...]. Znajdujemy się obecnie w momencie przejściowym, który przysparza studiom i deweloperom wielu problemów – powiedział Chris Kaleiki.
Źródło:
Zuzanna Domeradzka - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-03-05 18:47:17
|
|
|