Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Rafał Kosik - Mars

Rafał Kosik - Mars

Informacje o książce

dots Tytuł: Mars
dots Autor: Rafał Kosik
dots Ilość stron: 382
dots Wydawnictwo: Powergraph
dots Rok wydania: 2022
dots Cena: 52 PLN
dots Autor recenzji: Piotr „Klemens” Kociubiński
dots Data recenzji:
dots Ocena: 75/100


Dokładnie trzysta lat po rozpoczęciu terraformowania Marsa na pustyni dokonano przerażającego odkrycia, które stawia w nowym, zaskakującym świetle historię Czerwonej Planety.

Zainteresowanie Marsem w ostatnich latach osiąga już na tyle powszechny i zaawansowany (również finansowo) poziom, iż wizje ludzkiej nań obecnością przestają jawić się jako równie fikcyjne co opowieści o wojnach toczonych wśród gwiazd. Nim nastała owa moda – czy też hossa – tego rodzaju fikcję stworzył Rafał Kosik. Czy przetrwała ona próbę czasu?

Akcja „Marsa” rozgrywa się na kilku oddalonych od siebie dość znacznie płaszczyznach czasowych, prezentowanych zgodnie z linearną chronologią. Już to założenie nastraja czytelnika optymistycznie, albowiem każda osoba dysponująca choćby śladowym poczuciem realizmu uświadamia sobie, iż jeśli faktycznie dojdzie do kolonizacji Marsa, to będzie to proces rozciągnięty nie na lata, nawet nie dekady, co wręcz stulecia.

Rafal Kosik   Mars 081054,1


W konsekwencji autor musiał się zmierzyć z dużo większym wyzwaniem, próbując antycypować kierunki postępu technicznego o tak znacznych barierach czasowych – a jak wiemy, właściwie żaden człowiek, a wśród nich ci postrzegani jako absolutni tytani intelektu, nie wyszedł zwycięsko z takiej próby. Atutem pióra twórcy jest tu więc już ta okoliczność, że nie próbował on szarżować z prędkościami nadświetlnymi czy teleportacjami etc., starając się uszanować ustalenia tzw. twardej nauki.

Rafał Kosik potrafi pobudzić wyobraźnię czytelnika, chociażby przez poddawanie mu refleksji o spiskach na skalę masonów czy illuminati bądź pomysły, które mogłyby się rodzić na zlotach miłośników prozy Ericha von Dänikena (jakkolwiek może nie do końca zgodnie z jego mitologią). Zarazem można u niego dostrzec pewne poszanowanie tradycji Lema czy Zajdla, stroniące od tromtadrackiego optymizmu.

„Mars” to całkiem satysfakcjonująca i dość oryginalna lektura, w odróżnieniu od samego tytułu książki. Nie jest wolna od pewnych felerów, lecz nie widzę powodów, dla których by nie miała być zestawiana chociażby z dorobkiem niejakiego Andy’ego Weira.


Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow