Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Max Kidruk - Kolonia. Nowe wieki ciemne. Tom I

Max Kidruk - Kolonia. Nowe wieki ciemne. Tom I

Informacje o książce

dots Tytuł : Kolonia. Nowe wieki ciemne. Tom I (Нові Темні Віки. Колонія)
dots Autor: Max Kidruk (Максим Іванович Кідрук)
dots Ilość stron: 1096
dots Wydawnictwo: Insignis
dots Rok wydania: 2025
dots Cena: 99,99 PLN
dots Autor recenzji: Piotr „Klemens” Kociubiński
dots Data recenzji:
dots Ocena: 85/100


Rok 2141.

Ludzkość na Ziemi nie otrząsnęła się jeszcze po clodis – największej pandemii od półwiecza – kiedy pojawia się nowy patogen, który infekuje wyłącznie kobiety w ciąży. Grupa immunologów stara się rozpoznać jego naturę oraz znaleźć możliwe powiązania z rejestrowanymi od jakiegoś czasu na całej planecie wyrzutami neutrin.

Tymczasem populacja Kolonii marsjańskich przekracza sto tysięcy mieszkańców; aż jedna trzecia z nich urodziła się już na Czerwonej Planecie. Jednak to nie oni zajmują najlepsze posady w zaawansowanej technologicznie gospodarce Marsa i politycznych strukturach: przegrywają z ziemskimi superspecjalistami i są zmuszani do ciężkiej, niemal niewolniczej harówki, wykonując fizyczną, niewymagającą kwalifikacji pracę.

Cierpliwość urodzonych na Marsie powoli się kończy, z roku na rok coraz bardziej pragną zmian, lecz nie zdają sobie sprawy z tego, że transformacja, o której marzą, może położyć kres istnieniu Kolonii… Czy budowana od niemal stu lat społeczność marsjańska zadrży w posadach od eksplodującej rewolucji?


Powoli zaczynamy ponownie wierzyć, iż przynajmniej najbliższe – księżycowe i marsjańskie – kosmiczne sąsiedztwo znajduje się na wyciągnięcie ręki i jeszcze w trakcie życia przynajmniej młodszej części obecnej populacji ziemskiego globu uświadczymy osób, które będzie można określić mianem księżycowych bądź marsjańskich kolonistów. W konsekwencji daje się zauważyć również wzmożenie powstawania literatury fantastycznonaukowej, osadzających akcję w tego rodzaju pionierskich czasach.

Już pierwszy rzut oka na przedmiotową książkę robi wrażenie na czytelniku. Nie dotyczy to wyłącznie samej objętości powieści (ponadtysiącstronicowej), lecz również jej jakości edytorskiej. Mamy bowiem do czynienia z wywodami przyjmującymi postać tabel czy diagramów, jak też bogatymi – lecz nie zanadto, nie ma co obawiać się traumy związanej z lekturą znakomitych przecież książek Alfreda Szklarskiego – przypisami, a w końcu nawet grafikami, nie tylko o ozdobnym walorze.

Kidruk1 075743,1


Co szczególnie cenne, nie mamy tu do czynienia z przejawem przerostu formy nad treścią, lecz jej cennym uzupełniającym charakterem. W języku potocznym fraza „science fiction” niewątpliwie jest nadużywana i stosowana wobec dzieł(ek), które z Nauką nie mają niczego wspólnego (czego koronnym przykładem mogą być choćby „Gwiezdne wojny”). Tymczasem Max Kidruk nie tylko trzyma się twardo naukowego jądra (zapomnijcie o ponadświetlnych podróżach), co również eksploruje zakątki, od których większość jego kolegów po naukowym fachu stroni, by wskazać na kwestie biologii (choć zdaje się, iż niektóre zagadnienia – jak np. wpływ obniżonej grawitacji na możliwości długo w niej przebywających organizmów na możliwość powrotu na Ziemię – zostały nieco zaniedbane).

Autor nie zapomina jednak, że tworzy powieść, w konsekwencji na jej kartach natkniemy się na szereg interesujących postaci i akcję może nie zawsze wartką, lecz posuwającą się naprzód, czasami nawet w niespodziewanych porywach. Na plus ukraińskiemu pisarzowi muszę oddać jego zdolność do „zagmatwania” konstrukcji jego bohaterów, cechujących się złożonością, na którą taki George R.R. Martin spojrzałby z aprobatą.

„Nowe wieki ciemne. Kolonia. Tom I” to dzieło opasłe, które już samym swoim tytułem sugeruje ciąg dalszy. Zarazem właściwie ani przez moment nie towarzyszyło mi uczucie obcowania z „dłużyznami”, nie odczuwałem pragnienia przyśnięcia. No i chyba najcenniejsze – ani przez chwilę nie miałem wrażenia, iż autor obraża moją inteligencję. Nawet jeśli czasami, niespecjalnie często, musiałem lekko przymknąć oko.


Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow