Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Projekt Hail Mary - recenzja filmu

Projekt Hail Mary - recenzja filmu

Niecałe pięć lat przyszło mi czekać na spełnienie wcześniejszej prognozy, że książkowy „Projekt Hail Mary” doczeka się ekranizacji. Sam nie śledziłem w jakimkolwiek stopniu informacji poświęconych powstawaniu tego obrazu, dopiero na ostatniej prostej dowiedziałem się o roli Ryana Goslinga, gdyż zakładałem, że i tak „w ciemno” skieruję swe kroki ku kinu. Czy nie był to pęd właściwy dla lemingów?

Pozytywną informacją jest niewątpliwie aktywne zaangażowanie Andy’ego Weira w powstawanie ekranizacji, przejawiające się nie tylko w ujęcie jego nazwiska na liście płac. W konsekwencji od razu mogę uspokoić osoby zatroskane o wierność źródłu, tak co do treści, jak i ducha. Czasami aż szkoda, bo wciąż uważam, iż autor zbyt swobodnie prześlizgnął się nad wątkiem kłopotliwości związanych z samą lingwistyką Kontaktu.

Projekt Hail Mary 070519,1


W filmie nie brakuje rzecz jasna modyfikacji niektórych książkowych wątków czy też scen zupełnie nowych, śmiem twierdzić jednak, że nie umniejsza to odczuć, ba, niektóre modyfikacje niewątpliwie stanowią wartość dodaną. Całość jest zdecydowanie filmowa i osoby niezaznajomione z oryginałem nie będą odczuwały w związku z tym jakiegokolwiek dyskomfortu.

Aktorstwu „Projekt Hail Mary” nie sposób postawić jakiegokolwiek zarzutu, lecz niewątpliwie całe show i tak kradnie wspomniany wcześniej Ryan Gosling, który tyleż dowodzi swego kunsztu, co i nie pozostawia wątpliwości, iż autentycznie bawi się swoją rolą. W istocie film ten zachowuje komiczny posmak swej literackiej inspiracji, właściwie ani przez chwilę nie tracąc jednak na swej wiarygodności, a swe naukowe „szwy” niezwykle umiejętnie kamufluje.

Projekt Hail Mary 070519,2


Nie miałem jakichś niezwykle wielkich oczekiwań wobec omawianego filmu, tymczasem „Projekt Hail Mary” jednak zaskoczył mnie swoją jakością, niezwykle wysoko zawieszając poprzeczkę dla kolejnych obrazów w tym roku. Swego rodzaju posłowiem niech będzie fakt, że bliska mi osoba stroniąca od gatunku sci-fi w każdej postaci i nieczęsto podzielająca mój gust w połowie seansu szepnęła mi, iż jest zwyczajnie zachwycona.


Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow