Seria The Elder Scrolls jest jednÄ… z ważniejszych w historii komputerowej rozgrywki role-playing. Co jednak dość niezwykÅ‚e, wÅ‚aÅ›ciwie żadna z jej odsÅ‚on nie posiadaÅ‚a porywajÄ…cej fabuÅ‚y, trzymajÄ…cej gracza w napiÄ™ciu, przywoÅ‚ujÄ…cej nastÄ™pnie wspomnienia po wielu latach. Przeciwnie, mimo dziesiÄ…tek a nawet setek godzin spÄ™dzonych nad takim Daggerfallem czy Morrowindem z trudem jestem w stanie w ogóle przypomnieć sobie istotÄ™ głównego wÄ…tku – tak jak jestem w stanie w przypadku Fallouta, Baldur’s Gate czy Planescape: Torment. O magii jednak danej serii zawsze decydowaÅ‚ ogromny Å›wiat, który przychodziÅ‚o eksplorować graczowi, jak również skala swobody w tym zakresie. Tak też ma być i w przypadku piÄ…tej odsÅ‚ony cyklu, czyli gry Skyrim.
Akcja gry zostaÅ‚a umiejscowiona – zgodnie ze zwyczajem – kilkaset (w tym przypadku 200) lat po wydarzeniach z poprzedniej odsÅ‚ony – czyli
Obliviona – co oznacza, że nie ma mowy o jakichkolwiek odwoÅ‚aniach do wyczynów naszego minionego alter ego, lecz na powrót dane nam bÄ™dzie wieść karierÄ™ z cyklu „od zera do bohatera”. Å»eby jednak uatrakcyjnić ów start twórcy z
Bethesdy powierzyli nam ciekawÄ… profesjÄ™ „na dzieÅ„ dobry”, a mianowicie Å‚owcy smoków, wiÄ™c pozostaje mieć nadzieje, że pierwsze questy nie bÄ™dÄ… polegaÅ‚y na polowaniu na szczury. Ani jaszczurki, znajÄ…c przewrotność niektórych Mistrzów Gry.
Tak jest, nasze główne zadanie bÄ™dzie polegaÅ‚o na polowaniu na smoki – a wiÄ™c istoty z definicji rzadkie i potężne, co oznacza, iż ubicie tych gadzin bÄ™dzie wymagaÅ‚o wiÄ™kszej dozy umiejÄ™tnoÅ›ci. Jednakże po każdym zwyciÄ™stwie nad takowÄ… bestyjÄ… dane nam bÄ™dzie przejąć jej specyficzne umiejÄ™tnoÅ›ci – tzw. Okrzyki – zwiÄ™kszajÄ…ce nasze szanse w kolejnych starciach.
|
|
|
Maciej Giertych jednak miał rację...
|
OczywiÅ›cie wszystko to w imieniu wyższego celu, w odmiennym razie bowiem można by byÅ‚o siÄ™ spodziewać protestu ze strony najprzeróżniejszych organizacji ekologicznych – tym bowiem bÄ™dzie zapobieżenie przybyciu Alduina, boga zniszczenia, a który ma siÄ™ wcielić wÅ‚aÅ›nie w pokryte Å‚uskami ziejÄ…ce ogniem stworzenie. Cóż, który to już raz przyjdzie nam w tej serii zmierzyć siÄ™ z owymi bytami wyższymi, Herakles bÄ…dź Dawkins byliby zachwyceni…
Zdecydowanej odmianie w porównaniu do poprzednich odsÅ‚on cyklu ma ulec jednak sam model prowadzenia walki – dotychczas w dużej mierze jednak sprowadzaÅ‚ siÄ™ on do szybkiego klikania, nasuwajÄ…cego skojarzenia z grami pokroju
Diablo – wszak jakże jednak odmiennymi od
The Elder Scrolls. Tym razem wiÄ™c po wyposażeniu poszczególnych koÅ„czyn w stosowne narzÄ™dzia zagÅ‚ady – bÄ…dź przed owÄ… chroniÄ…ce – a nastÄ™pne dane nam bÄ™dzie nimi wywijać w najprzeróżniejsze strony, czy dokonywać swoistych kombinacji ciosów, ale też potknąć siÄ™ czy stracić równowagÄ™ etc. Niektórym może to nasuwać równie zrÄ™cznoÅ›ciowe porównania z wszelkiej maÅ›ci shooterami, acz osobiÅ›cie uważam, że i tak podniesie to poziom „taktycznoÅ›ci” poszczególnych potyczek.
Zwyczajem serii nasze wirtualne alter ego nie bÄ™dzie sztywno przypisane do żadnej z klas i w raz z postÄ™pem gry bÄ™dzie siÄ™ rozwijać w pożądanym przez nas kierunku – nie bÄ™dzie wiÄ™c przeciwwskazaÅ„ dla stworzenia odzianego w zbrojÄ™ pÅ‚ytowÄ… maga, choć nie bÄ™dzie on ani tak wydajnym czarodziejem, jak ci oddajÄ…cy siÄ™ w peÅ‚ni Sztuce, ani też rÄ™bajłą zdolnym stanąć w szranki z zastosowaniem wyłącznie broni biaÅ‚ej z ortodoksyjnymi adeptami klasycznych rozwiÄ…zaÅ„ siÅ‚owych.
|
|
|
Tym razem zakup DLC dla uświadczenia konnej przejażdżki nie będzie już konieczny
|
Autorzy świadomi swych atutów po raz kolejny zdecydowali się pozostawić graczowi znaczną autonomię jeśli idzie o spędzanie czasu gry. Nie musimy bowiem rzucać się na kolejne hordy wrogów, lecz równie dobrze możemy się skupić na uprawie roli czy zwiedzaniu kolejnych miast. To nie Ręka Opatrzności ma nas pchać w stronę kolejnych zmagań, lecz wyłącznie chęć podniesienia sobie poziomu adrenaliny.
Bethesda jak zwykle postanowiÅ‚a uraczyć graczy bajecznÄ… oprawÄ… audiowizualnÄ…, a w tym zakresie jej zapowiedzi zawsze odpowiadaÅ‚y rzeczywistoÅ›ci – dane nam bÄ™dzie uraczyć wiÄ™c choćby symulacji wiatru poruszajÄ…cego gałęziami drzew czy też zmieniajÄ…cego kierunek opadania pÅ‚atków Å›niegu. NiewÄ…tpliwie jednak odbije siÄ™ to na wymaganiach sprzÄ™towych gry, które w dacie premiery z pewnoÅ›ciÄ… bÄ™dÄ… ksztaÅ‚tować siÄ™ na poziomie zbliżonym do kategorii hi-tech.
WadÄ…
Obliviona było jego zbyt wielkie ukierunkowanie na akcję, walki, co czyniło grę nudną dla miłośników klasycznie rozumianych gier fabularnych. Dlatego też
Skyrim ma wracać do konceptu
Morrowinda – choć z wiÄ™kszym naciskiem na dialogi – a tylko zachować to, co byÅ‚o jednak dobre w czwartej odsÅ‚onie serii. JeÅ›li obietnice zostanÄ… dotrzymane – zaiste warto bÄ™dzie czekać!
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|