Gry przygodowe z serii The Monkey Island bez cienia przesady zaliczajÄ… siÄ™ do absolutnej klasyki gatunku, tak samo jak postać ich głównego bohatera, Guybrusha Threepwooda. Po wielu, wielu latach pierwsze odsÅ‚ony cyklu – nieco już jednak trÄ…cÄ…ce myszkÄ… – doczekaÅ‚y siÄ™ zremasterowanych wersji, a deweloperzy z Telltale Games postanowili pójść za ciosem i stworzyć nowÄ… odsÅ‚onÄ™.
Jak przystało na tych twórców, ich produkcja ma charakter epizodyczny, a każda część tworzy dość sensowny element składanki, oferując nam zamknięty wątek fabularny, pozostający jednak w związku z motywem głównym, przenikającym całość. Z kolei w odróżnieniu od późniejszych zwyczajów producentów z
Telltale gra jest (niemal całkowicie) wolna od jakichkolwiek elementów zręcznościowych.
|
|
|
Nasz ulubieniec Guybrush w nowym trójwymiarowym środowisku
|
Już na samym poczÄ…tku dane nam bÄ™dzie spotkać wszystkie znane i (nie)lubiane postacie jak Elaine czy LeChucka, nieco później zaÅ› bÄ™dziemy mieli do czynienia z innymi klasycznymi bohaterami, by wspomnieć chociażby Voodoo Lady czy archetypicznego biznesmena Stana. KluczowÄ… rolÄ™ fabularnÄ… bÄ™dÄ… jednak peÅ‚nić nowe osoby Morgan – Å‚owczyni piratów (a także fanki Guybrusha) – oraz Markiza De Singe’a, jej zleceniodawcy. I tylko MaÅ‚piej Wyspy brak…
Twórcom udaÅ‚o siÄ™ zachować klasyczny klimat absurdalnego poczucia humoru, wyglÄ…dajÄ…cego z absolutnie wszystkich zakamarków, atakujÄ…cego gracza gagami, które jednak wymagajÄ… wyrobienia… oraz wiÄ™cej niż sprawnej angielszczyzny. Autorom obca jest slapstickowa konwencja, ba, jakakolwiek konwencja, Å›miaÅ‚o bowiem kpiÄ… nawet z utartych fraz i sytuacji, przy czym ich poczucie humoru czasami ma nawet charakter autoironiczny.
|
|
|
Co za dużo, to niezdrowo
|
Gra jest także bogata w nawiÄ…zania do poprzednich odsÅ‚on serii, których znajomość nie jest konieczna dla satysfakcjonujÄ…cej rozrywki, pozwala jednak docenić szereg żartów, ba, nawet je dostrzec, by wspomnieć chociażby o nienaturalnym – w Å›rodowisku 3D – wymachiwaniu rÄ™kami przez wspomnianego Stana, czy też „zaproszeniu” do pojedynku na zniewagi z odwoÅ‚aniem do farmera farmy mlecznej oraz krowy.
Tales of Monkey Island nie jest jednak pozycją prostą, jakkolwiek wolną od typowych łamigłówek. Absurdalnym gagom towarzyszą równie absurdalne interakcje, tak że żadnego połączenia, choćby prima facie groteskowego, nie należy z góry wykluczać. Jest to gra wymagająca, tym bardziej, że backtracking (ponowne odwiedzanie znanych już lokacji w celu uświadczenia nowych elementów) nie został zarzucony.
|
|
|
Nigdy nie ingeruj w kobiece plany ślubne. Nigdy!
|
Gra jest wyposażona we wdzięczną oprawę audiowizualną i pozwala wierzyć, iż gdyby
LucasArts posiadał takie same możliwości w latach 90. minionego wieku, to jego gry wyglądałyby dokładnie w ten sposób. W całym tym trójwymiarze nieco irytujące jest poruszanie się WSAD-em, szybko idzie jednak przywyknąć, zwłaszcza że ta niedogodność szybko przestaje być zauważana wobec jakości oferowanej rozrywki.
Tales of Monkey Island jest godnym nastÄ™pcÄ… legendarnego cyklu, oferujÄ…c wybornÄ… intelektualnÄ… rozrywkÄ™ okraszonÄ… cieszÄ…cÄ… oko i ucho otoczkÄ…. Gra nie jest przeÅ‚omowa, lecz każdy fan serii winien odczuć przy niej emocje towarzyszÄ…ce wczeÅ›niejszych odsÅ‚onom serii, a i zupeÅ‚ni „profani” bÄ™dÄ… mogli zrozumieć, skÄ…d taki kult otaczajÄ…cy
Małpią Wyspę.
Metryczka
| Grafika |
80% |
| Muzyka |
70% |
| Grywalność |
85% |
|
|
Ocena końcowa |
80% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Pentium 4 3 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce FX 5700 lub lepsza), Windows XP/Vista (i nowsze)
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|