S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla jest grą moim zdaniem wyjątkową. Świetny klimat, duże możliwości, innowacyjność. Produkt GSC Games brutalnie wyrwał wiele godzin z mojego życiorysu. Gdy tylko do moich uszu dotarły pierwsze informacje o sequelu, a raczej prequelu, odliczałem z niecierpliwością dni do premiery. Obejrzałem chyba wszystkie dostępne trailery, zapoznałem się z większością materiałów prasowych. Czekałem, by powrotem przenieść się do Zony. Pooddychać wirtualnym skażonym powietrzem Czarnobyla. Niestety, po tych wszystkich dniach oczekiwania okazało się, że Czyste Niebo, szybko uległo zachmurzeniu.
Akcja
S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo rozpoczyna siÄ™ okoÅ‚o rok przed wydarzeniami znanymi z pierwszej części. Gra przedstawia historie alternatywnÄ…, w której maÅ‚y miejsce dwa wybuchy w Czarnobylu, w odstÄ™pie 20 lat. Obszar dookoÅ‚a jest otoczony ciasnym kordonem, strzeżonym przez wojsko. W tym momencie pojawiajÄ… siÄ™ stalkerzy – ludzie, którzy z różnych pobudek wdzierajÄ… siÄ™ w czeluÅ›cie Zony. Jedni chcÄ… artefaktów – przedmiotów napromieniowanych, osiÄ…gajÄ…cych na czarnym rynku niebotyczne wartoÅ›ci. Inni szukajÄ… wyzwaÅ„. Część chce prowadzić na napromieniowanym obszarze badania nad mutantami i anomaliami. Wszyscy jednak narażeni sÄ… na podobne niebezpieczeÅ„stwa. Głównego bohatera poznajemy, gdy jako przewodnik prowadzi grupÄ™ naukowców w głąb Zony. W pewnym momencie dochodzi do nieoczekiwanej emisji energii. Bohater traci przytomność. Budzimy siÄ™ na bagnach, w tajnej siedzibie frakcji Czyste Niebo. Okazuje siÄ™, że zabójcze dla wszystkich organizmów żywych promieniowanie nie zabiÅ‚o naszego herosa, tylko „lekko uszkodziÅ‚o” jego ukÅ‚ad nerwowy (niezwykle pocieszajÄ…ce). Naukowcy podejrzewajÄ…, że Szrama (taki pseudonim nosi nasz stalker) jest w stanie wytrzymać jeszcze kilka takich zabójczych emisji, zanim jego ukÅ‚ad nerwowy odmówi mu posÅ‚uszeÅ„stwa, doprowadzajÄ…c zmiany w roÅ›linkÄ™/trupa (niepotrzebne skreÅ›lić). Za sprawÄ… wrÄ™cz magicznej odpornoÅ›ci na niszczÄ…ce fale Szrama zostaje uwikÅ‚any w skomplikowanÄ… intrygÄ™ w samym Å›rodku wojny pomiÄ™dzy frakcjami. FabuÅ‚a nie wgniata w fotel, przynajmniej na poczÄ…tku. Historia opowiedziana w pierwszej części wydaje mi siÄ™ bardziej przemyÅ›lana, aczkolwiek jest to moje subiektywne zdanie.
S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo stanowi, podobnie jak
CieÅ„ Czarnobyla mieszankÄ™ gry FPP z RPG. Oprócz setek wystrzelonych pocisków mamy tutaj wiele zadaÅ„ – głównych i pobocznych i swoistÄ… wolność. W odróżnieniu od poprzedniczki rozbudowano wÄ…tek organizacji. Możemy przystÄ…pić do jednej z kilku frakcji, by dziaÅ‚ać w jej imieniu. Prócz wykonywania zadaÅ„ mamy nowy motyw – „Wojny frakcji”. Adwersarze szturmujÄ… wzajemnie swoje terytoria i odpierajÄ… ataki. CaÅ‚ość przypomina I WojnÄ™ ÅšwiatowÄ…: atak, obrona, atak, obrona, tylko okopów brakuje. Watek potyczek mógÅ‚ być ciekawym urozmaiceniem, za sprawÄ… licznych bugów jest jednak tylko nudnym utrudnieniem. Przeciwnicy czasami pojawiajÄ… siÄ™ znikÄ…d za naszymi plecami, czasami zadania obrony punktu wykonujÄ… siÄ™ same – nieraz biegniemy przez pół mapy (walczÄ…c z licznikiem czasu), by dowidzieć siÄ™, że nasi sojusznicy poradzili sobie sami. Czasami przeciwnicy nie pojawiajÄ… siÄ™, i zadanie koÅ„czy siÄ™ z nieznanych przyczyn klÄ™skÄ… ( a powinien być walkower...).
Praca dla Czystego Nieba, na poczÄ…tku rozgrywki jest swoistym tutorialem dla wÄ…tku wojennego. Jest to dla wielu graczy zarazem najtrudniejszy moment gry. Dysponujemy kiepska broniÄ…. Nasi przeciwnicy też, ale co z tego – niektórzy dysponujÄ… celnoÅ›ciÄ… strzelca wyborowego i potrafiÄ… zafundować naszemu wirtualnemu alter ego trzecie oko, za pomocÄ… tak „precyzyjnych” broni jak pistolet Makarova i dubeltówka, z odlegÅ‚oÅ›ci z jakiej pociski wystrzelone przez nas z tej samej broni po prostu ich nie dosiÄ™gajÄ…. Od premiery
Cienia Czarnobyla przeszli chyba także gruntowne szkolenie wojskowe. Nauczyli siÄ™ dziaÅ‚ać w grupie, chować za zasÅ‚onami, strzelać bez odkrywania siÄ™ zza osÅ‚ony i rzucać granatami. Do perfekcji zwÅ‚aszcza opanowali tÄ… ostatnia dyscyplinÄ™ – ciskajÄ… nimi swobodnie na odlegÅ‚ość 50 metrów i wyliczajÄ… trajektoriÄ™ tak (dyplom ukoÅ„czenia wyższej uczelni matematyczno-fizycznej siÄ™ kÅ‚ania), że ów metalowy przedmiot lÄ…duje idealnie pod naszym nogami. Nawet, jeÅ›li ukrywamy siÄ™ za murkiem. Rentgen w oczach jest równie przydatny. Czasami wÅ›ród naszych oponentów trafiajÄ… siÄ™ wyjÄ…tkowi twardziele. Nie chodzi mi tu o wojskowych odzianych w kevlar, tylko zwykÅ‚ych bandytów, którzy czasami potrafiÄ… „przyjąć na klatÄ™” 8 pocisków z pistoletu mniejszego kalibru. Dodatkowe dziury w klatce piersiowej nie przeszkadzajÄ… im w biegu i prowadzeniu zadziwiajÄ…co celnego ostrzaÅ‚u. W przeciwieÅ„stwie do naszego herosa, który potrafi siÄ™ wykrwawić po maÅ‚ym draÅ›niÄ™ciu. Co ciekawe – apteczki przywracajÄ… punkty życia, a bandaże stopujÄ… krwawienie. Fajny system, tylko niech ktoÅ› mi wyjaÅ›ni czemu w żadnej apteczce (odpuÅ›cimy sobie nawet model podstawowy, spójrzmy na apteczkÄ™ wojskowÄ…, czy „naukowców”, bo takowe też wystÄ™pujÄ…) nie ma bandaży, tylko trzeba je nabywać osobno? Gdyby takiego stalkera dopadÅ‚a polska drogówka, to skoÅ„czyÅ‚oby siÄ™ mandacikiem.
WracajÄ…c do oponentów – ci sami geniusze taktyki, bÄ™dÄ…cy krzyżówkÄ… Rommla z Simo Häyhä i terminatorem nie reagujÄ… na zapalone Å›wiatÅ‚o latarki naheÅ‚mnej naszego bohatera, tudzież potrafiÄ… czasami pozabijać siÄ™ nawzajem, w myÅ›l doktryny „friendly fire”. Wydaje mi siÄ™, że fakt, iż czasami nie widzÄ… wrÄ™cz naszego bohatera jest swoistym „dawaniem forów” . Dla takiego ukraiÅ„skiego twardziela nasz bohater nie stanowi wiÄ™kszego wyzwania, tudzież , aby dać nam choć odrobinÄ™ szans, symulujÄ… Å›lepotÄ™.
Problemy z przeciwnikami koÅ„czÄ… siÄ™, gdy zdobÄ™dziemy pierwsze rodzaje broni automatycznej. Celowo nie użyÅ‚em sÅ‚owa znajdziemy – nie opÅ‚aca siÄ™ wierzyć w szczodrość twórców, lepiej wziąć sprawy we wÅ‚asnÄ… myszkÄ™ ( i klawiaturÄ™) i zaatakować jakiÅ› wojskowy patrol/posterunek. SkoÅ„czy siÄ™ to prawdopodobne seriÄ… szybkich wczytaÅ„ gry, jednak gdy już przez to przejdziemy problemy z turbo-bandytami siÄ™ skoÅ„czÄ…. PojawiÄ… siÄ™ za to nowe. Im lepszy sprzÄ™t, tym częściej siÄ™ zacina. WedÅ‚ug twórców promieniowanie Zony jest tak silne, że nawet nowsze wersje karabinku KaÅ‚asznikowa potrafiÄ… siÄ™ nam zaciąć w najmniej oczekiwanym momencie. Na szczęście, w przeciwieÅ„stwie do pierwszej części, gdzie broÅ„ po zużyciu należaÅ‚o zutylizować, możemy zabrać jÄ… do mechanika w celu naprawy/konserwacji.
Ten sam mechanik, może pomóc nam ulepszyć nasze cudeÅ„ko, wymieniajÄ…c lufy, zamki, suwadÅ‚a, spusty i całą gamÄ™ innych drobiazgów. OczywiÅ›cie nie za darmo. Ulepszenie broni ma formÄ™ „drzewka” – niektóre ulepszenia blokujÄ… inne, a prowadzÄ… do kolejnych, wiÄ™c przed zakupem warto siÄ™ chwilkÄ™ zastanowić. Niektórzy mechanicy majÄ… okreÅ›lone specjalizacje, a co za tym idzie mogÄ… zamontować w okreÅ›lonym typie broni okreÅ›lone unikatowe ulepszenia. Liczba modyfikacji jest dość znaczna, gdyby doszÅ‚a możliwość zmiany barwy broni i lakieru, to można by
Czyste Niebo sprzedawać jako
S.T.A.L.K.E.R.: Need for weapons – Underground. A propos broni – nasz magiczny Stalkerski plecaczek pozwala nam nosić 50(!) kg sprzÄ™tu bez wiÄ™kszych problemów (po prostu pasek wytrzymaÅ‚oÅ›ci szybciej nam spada przy biegu). Powyżej tej granicy może dojść do sytuacji, że utracimy możliwość poruszania siÄ™, do czasu maÅ‚ego remanentu w ekwipunku. Na wzmiankÄ™ zasÅ‚uguje także AI mutantów. Stwory te, owszem, atakujÄ… stadami, czasami próbujÄ… flankować – lecz cóż to da w momencie, gdy wyżej wymienione stwory bojÄ… siÄ™ pomieszczeÅ„, i niekiedy nie przechodzÄ… nawet przez szerokie drzwi baraku, skÄ…d można bezkarnie do nich strzelać. Niestety, nasz bohater nie jest lepszy – niekiedy klinuje siÄ™ w dziwnych miejscach, czasami ma straszliwe problemy z wyjÅ›ciem ze stawu, którego woda siÄ™ga mu w najlepszym wypadku do kolan. DodajÄ…c do tego, że wiÄ™kszość zbiorników wodnych jest napromieniowana, uzyskujemy obraz jak Å‚atwo można przyprawić siÄ™ o iÅ›cie Tantalskie mÄ™ki.
Obszar Zony podzielony jest na szereg sektorów, podobnie jak w części pierwszej. Dodatkowo, w porównaniu z poprzedniczką, możemy zwiedzić min. Czerwony Las (klimatyczny!), Limańsk (ciekawy) i Podziemia Prypeci (chwała sile wyższej, przygoda z Prypecią w
Cieniu Czarnobyla byÅ‚a zdecydowanie za krótka) Nasza wolność jest znacznie ograniczana przez obszary napromieniowane. Nie posiadajÄ…c odpowiedniego kombinezonu i dużej iloÅ›ci Å›rodków przeciwpromiennych, nie mamy szans przeżyć w takim obszarze wiÄ™cej niż kilkanaÅ›cie sekund. Aby zdobyć odpowiedni kombinezon potrzebujemy odpowiedniej iloÅ›ci gotówki, i czasu – lepsze uniformy zdobywamy w późniejszej fazie gry. OsobnÄ… kwestiÄ… pozostajÄ… artefakty – przedmioty napromieniowane. W
Cieniu Czarnobyla poznawaliśmy je po świecącej obwódce. Teraz musimy korzystać ze specjalnego wykrywacza. Ustrojstwo to nasze wirtualne alter ego trzyma w jednej ręce, więc w drugiej możemy trzymać broń jednoręczną, np. pistolet. Odkrycie takiego przedmiotu to tyko pół sukcesu. Często znajdują się one na terenie nie dość, że napromieniowanym, to jeszcze z różnorakimi anomaliami. Anomalie są to różne przemiłe zjawiska natury grawitacyjnej (rozrywanie), biologiczno-chemicznej (dziwne trująco-żrąco-pochłaniające substancje), wybuchowej (niespodziewane eksplozje spod ziemi), etc. Takie niespodzianki często są niewidoczne gołym okiem. Jedynym sposobem by je wykryć (prócz nieświadomego wpakowania się w nie) jest rzucanie śrubek. W naszym słynnym stalkerskim plecaczku mamy ich nieskończoność, więc możemy miotać nimi na prawo i lewo.
Nasza rozgrywka jest stale urozmaicana przez różne bugi. Do najciekawszych należą znikanie wszystkich postaci na mapie, brak chÄ™ci do współpracy osób zwiÄ…zanych z questami, itp. Ciekawie prezentuje siÄ™ mapa w naszym pda (skrzyżowanie notesu z gps) – widzimy na niej oprócz questów i lokacji ruchy naszych przeciwników i mutantów. Niezwykle pomocne i klimatobójcze – osobiÅ›cie w czasie gry staraÅ‚em siÄ™ unikać tego sprzÄ™tu ile mogÅ‚em.
Grafika stoi na niezÅ‚ym poziomie. Efekty sÄ… Å‚adne, detale szczegółowe. Gra obsÅ‚uguje DirectX 8, 9.0c i 10 – wiÄ™c dla każdego coÅ› miÅ‚ego. Niestety, przeżyÅ‚em srogi zawód. Twórcy zapowiadali polepszenie grafiki i zarazem zoptymalizowanie kodu gry. W
Cień Czarnobyla grałem na Geforce 5500 FX, czyli na ledwo że spełnionych wymaganiach minimalnych.
Czyste Niebo uruchomiÅ‚em na Radeonie 2600 XT, 512 mb gddr. Nie szalaÅ‚em z ustawieniami. Czas Å‚adowania jest dÅ‚ugi, gra nie powala pÅ‚ynnoÅ›ciÄ…. Ostatecznie gram na ustawieniach niewiele lepszych niż w poprzedniej części, z niewiele wiÄ™kszÄ… szybkoÅ›ciÄ… dziaÅ‚ania, i ze znacznie dÅ‚uższym czasem „loadingów”. Co najgorsze, gra systematycznie wykopuje do Windowsa bez wyraźnej przyczyny. Niektórzy uważajÄ…, że jest to wina Radeona, z którym wiele gier siÄ™ „gryzie”. Niestety, znajomi, którzy grali w ta grÄ™ na Geforcach (serii 8 i 9) również narzekajÄ… na brak stabilnoÅ›ci. Patche nie dajÄ… za wiele (oprócz braku kompatybilnoÅ›ci z zapisanymi grami z poprzednich wersji). JeÅ›li tak wedÅ‚ug
GSC Game Word wyglÄ…da „optymalizacja”, to nastÄ™pnÄ… część
S.T.A.L.K.E.R.-a poproszę w wersji alpha. Muszę niestety z przykrością stwierdzić, że
Call of Duty 4 i
MOH: Airborne wyglądają lepiej (przynajmniej w wersji DX 9) i działają stokroć szybciej i stabilniej.
Na pochwałę zasÅ‚uguje za to Å›cieżka dźwiÄ™kowa – niewiele zmieniÅ‚a siÄ™ od części pierwszej, wiÄ™c to w sumie plus – muzyka i dźwiÄ™ki w
Cieniu Czarnobyla byÅ‚y najwyższej klasy. Skoro nikt ich nie „optymalizowaÅ‚”, to w tej materii nie ma miejsca na krytykÄ™. Dialogi sÅ‚yszymy w jÄ™zyku rosyjskim, wraz z polskim lektorem. Nie jestem zwolennikiem „lektorstwa” w grach i filmach, jednak znany z części pierwszej MirosÅ‚aw Utta spisuje siÄ™ tutaj tak fenomenalnie, że jestem gotów zmienić swoje przyzwyczajenia.
Z jednej strony otrzymujemy produkt rozbudowany, wielowÄ…tkowy, nietuzinkowy. Z drugiej strony z powodu iloÅ›ci błędów wrÄ™cz chwilami niegrywalny. Mamy do czynienia z dzieÅ‚em klimatycznym, choć klimat ten niszczony jest przez bugi – wiÄ™ksze i mniejsze. Cóż nam po nowych możliwoÅ›ciach, kiedy
Czyste Niebo mówi do nas jasno „jestem ofiarÄ… dystrybucji, wydaliÅ›cie mnie o kilka miesiÄ™cy za wczeÅ›nie”. Gra ta ma podobnie jak poprzedniczka olbrzymi potencjaÅ‚, który zostaÅ‚ zmarnowany.
Cień Czarnobyla posiadał około 8 zakończeń, a w przypadku
Czystego Nieba nie jestem pewien, czy jest więcej niż jedno. Może to wina fanów, którzy po zasmakowaniu atmosfery Zony odliczali dni do premiery. Może jakieś inne czynniki zmusiły twórców do szybszego zakończenia prac nad grą. Póki co możemy rozpaczać i czekać na kolejne patche. Albo zacisnąć zęby i grać. Mimo tych wszystkich słów krytyki, jakie przelałem na papier (monitor?)
Czyste Niebo przylepiÅ‚o mnie do monitora na wiele godzin. Gra na tle tych wszystkich wad ma w sobie to coÅ›, ten „duch Czarnobyla”. Nie podejmÄ™ za Was decyzji czy kupić tÄ… grÄ™. JeÅ›li posiadacie silnÄ… wolÄ™, jesteÅ›cie fanami poprzedniej części – możecie. JeÅ›li nie graliÅ›cie w
CieÅ„ Czarnobyla – zacznijcie od niego swojÄ… przygodÄ™ z ZonÄ…, a później myÅ›lcie nad prequelem – koneksje fabularne sÄ… znaczne... i godziny spÄ™dzone nad poprzedniczkÄ… na pewno uÅ‚atwiÄ… odbiór
Czystego Nieba.
Osoby nieobawiające się inwazji bugów, i niestabilności mogą sobie zwiększyć ocenę końcową o co najmniej 25%.
Metryczka
| Grafika |
70% |
| Muzyka |
90% |
| SI |
80% |
| Grywalność |
60% |
|
|
Ocena końcowa |
65% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Core 2 Duo 2.13 GHz, 1.5 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7600 lub lepsza), 10 GB HDD, Windows XP/Vista.
|
|
| Autor: Matis
|
|
|
|
|