Na osobny akapit zasÅ‚uguje kwestia towarzyszy stworzonego przez nas herosa. Podobnie jak w pierwszej części mamy możliwość przyłączenia do siebie kilku postaci. MogÄ… to być czÅ‚onkowie wyżej wymienionych ras, albo inne istoty, takie jak muÅ‚ czy żywioÅ‚ak wody bÄ…dź ognia. Co do tych pierwszych, to sÄ… oni znacznie bardziej gadatliwi niż w pierwszej części, majÄ… wÅ‚asne zdanie na różne tematy i wÅ‚asne uczucia. Ba, w drużynie mogÄ… nawet zdarzać siÄ™ konflikty, i to niekiedy bardzo ostre (w dosÅ‚ownym tego sÅ‚owa znaczeniu - przy użyciu różnych bardzo ostrych przedmiotów). Co do innych stworzeÅ„, to nie możemy ich już wyposażać w różnorodny ekwipunek, ale za to ów sprzÄ™t nasi zwierzÄ™cy towarzysze mogÄ…… zjadać! I to z muÅ‚em włącznie! Jakkolwiek Å›miesznie by to brzmiaÅ‚o (muÅ‚ przeżuwajÄ…cy ze smakiem magiczny heÅ‚m), to przemiana materii naszych podopiecznych jest na tyle sprawna, że po zjedzeniu np. topora, lepiej walczÄ… wrÄ™cz. Odpowiednia hodowla nawet z muÅ‚a może uczynić bestiÄ™ o sile uderzenia kamiennej lawiny.
Ciekawą rzeczą są poziomy trudności. Najpierw mamy dostęp tylko do pierwszego, a w nim - do maksymalnie czterech bohaterów w drużynie. W drugim możemy zwiększyć limit postaci do pięciu, a w trzecim - do sześciu. Oczywiście im dalej, tym trudniej i tym bardziej dopakowana jest nasza postać.
Warto również wspomnieć o trybie multiplayer. DostÄ™pnych jest kilka rodzajów gry oraz połączeÅ„. Można oczywiÅ›cie grać postaciami stworzonymi w singlu. Niestety, brakuje specjalnej kampanii stworzonej tylko i wyłącznie dla wielu graczy, ale za to mamy tÄ™ z singla. Na szczęście, w tej drugiej poprawiono kwestiÄ™ nagród za wykonywanie questów, które dostajÄ… teraz wszyscy gracze. I bardzo dobrze. Wystarczy tylko wyobrazić sobie te bójki o lepsze przedmioty…
Na wielką pochwałę zasługuje rozmach i oprawa dźwiękowa oraz graficzna gry. Przedmioty, podobnie jak w Diablo są generowane losowo i jest ich całe zatrzęsienie (podobnie jak i questów dodatkowych). Dungeon Siege 2 jest też niezwykle piękny i widowiskowy. Po włączeniu shakerów, naprawdę jest na co popatrzeć - te wszystkie efekty czarów, kule ognia i błyskawice rzucane tu i tam, krew bryzgająca z potworów (a także z niektórych bardziej egzotycznych broni), ładna woda i roślinność. Mimo to, wciąż jest to ten sam stary, zmodyfikowany Siege Engine, znany nam jeszcze z jedynki, więc część tekstur mogłaby wyglądać zdecydowanie lepiej, a niektórym obiektom przydałoby się więcej poligonów. Wszystko jednak wyglądało ślicznie, nawet na moim sprzęcie, który ma już kilka lat. Muszę też pochwalić bardzo dobrą stabilność gry. W pewnej części tytułów, z którymi miałem nieprzyjemność się zapoznać, było sporo błędów, często zdarzało się, że kilka gier wywalało mnie do Windows. W Dungeon Siege 2 coś takiego nie zdarzyło się ani razu. Za muzykę zaś jest odpowiedzialny, znany choćby z Morrowinda czy Baldur's Gate'a, Jeremy Soule. Czy może istnieć lepsza argumentacja dla tej znakomitej oprawy dźwiękowej? Chyba nie.
Do tej pory niekwestionowanymi wzorcami gier Action RPG były obie części Diablo, jednak po premierze Dungeon Siege'a 2 ta sytuacja może (a nawet na pewno) się zmieni. Jeśli znajdujesz radość w przyozdabianiu szczątkami potworów okolicy, a nie chcesz bawić się w skomplikowaną fabułę, to i tak straciłeś już stanowczo za dużo czasu czytając tę recenzję. Nie namyślaj się, weź portfel i biegnij do sklepu!