Ludzkość marzy o sięgnięciu ciał niebieskich od stuleci, ale pomijając wątpliwe przypadki w rodzaju imć Twardowskiego owe fantazje zaczęły być postrzegane jako potencjalnie realne dopiero w wieku XX. Po początkowym zachłyśnięciu się sukcesami Sputników czy misji Apollo nadeszło otrzeźwienie, iż opuszczenie naszego najbliższego sąsiedztwa będzie procesem wymagającym nie miesięcy czy nawet lat, lecz raczej dekad i stuleci. Jeśli więc w ogóle ruszymy, to jest wcale prawdopodobne, że pokolenie, które ujrzy obce niebo, będzie zupełnie innym od tego, które wyruszy. Po owym dość banalnym wstępie znacie już główny zamysł fabularny towarzyszący grze Colony Ship: A Post-Earth Role Playing Game.
Pierwszy kontakt z przedmiotowÄ… pozycjÄ… jest ze wszech miar pozytywny. Proces kreacji postaci przywodzi jak najlepsze skojarzenia z
Falloutami od
Interplay’a, a towarzyszÄ…ce temu plansze decyzyjne determinujÄ…ce nasz (poczÄ…tkowy) Å›wiatopoglÄ…d nastrajajÄ… „prawdziwych tygrysków” jeszcze bardziej pozytywnie – „RPG” w tytule nie jest tylko marketingowym nadużyciem.
|
|
|
Przyszłość nie oznacza śmierci religii
|
Już w trakcie pierwszych godzin szybko odkrywamy, na czym bÄ™dzie polegaÅ‚a zabawa – a mianowicie na niemal permanentnym bieganiu z punktu A do B (i z powrotem), a to w celu odblokowania kolejnych zadaÅ„ i ich realizacji. Ta ostatnia zaÅ› niejednokrotnie bÄ™dzie możliwa na kilka różnych sposobów (siÅ‚owy, perswazyjny, skÅ‚adankowy itp.), a czasami i w różnych kierunkach, od nas bÄ™dzie zależaÅ‚o nieraz która strona zatriumfuje. RPG, czyż nie?
Nie zabraknie i walki, choć nie ukrywam, że ten moduÅ‚ mógÅ‚by być dopracowany nieco bardziej. Nie chodzi o to, że jest uproszczony – co to, to nie – ale jako żywo znowu przypomina on pierwsze dwie odsÅ‚ony serii
Fallout. „I co w tym zÅ‚ego?!” – mogliby zakrzyknąć niektórzy miÅ‚oÅ›nicy gatunku. SÄ™k w tym, że starciom brakuje jakiejkolwiek dynamiki, czasami postrzegaÅ‚em je w kategoriach swoistej kary. Wiele do życzenia pozostawia również sztuczna inteligencja tak adwersarzy, jak i naszych sojuszników.
|
|
|
Futurystyczne hologramy i staroszkolne alkohole
|
Wraz z postÄ™pami rozgrywki użytkownik odkrywa również, że nie ma do czynienia ze Å›wiatem choćby symulujÄ…cym realnÄ… rzeczywistość, lecz Å›rodowiskiem kompletnie nieruchawym i wrÄ™cz sterylnym, oczekujÄ…cym naszego „wkroczenia”. Co gorsza, nie ma żadnych przeszkód, by raz jawić siÄ™ jako piewca dobra, by za chwilÄ™ wcielić siÄ™ w istnego demona zÅ‚a, po czym ponownie przeobrazić siÄ™ w gołąbka pokoju. Stawiane przed nami dylematy również jawiÄ… siÄ™ jako nieco zbyt proste. Owszem, niemal nieustannie poruszamy siÄ™ w różnych szarzyznach, rzadko kiedy można powiedzieć, że dane posuniÄ™cie bÄ™dzie jednoznacznie „dobrym uczynkiem”, zerojedynkowość wyborów jednak nieraz doskwiera, czasami aż kiszki ulegaÅ‚y skrÄ™ceniu wskutek nieuwzglÄ™dnienia przez twórców innych nasuwajÄ…cych siÄ™ na myÅ›l rozwiÄ…zaÅ„. A to już „erpegowość” danego tytuÅ‚u umniejsza.
Doskwiera również pewna „surowość” omawianego tytuÅ‚u. TytuÅ‚em przykÅ‚adu niczym w dawnych, dawnych czasach musimy sobie w gÅ‚owie (bÄ…dź na kartce) tworzyć mapy odwiedzanych lokacji, albowiem nie mamy co liczyć na żadne uÅ‚atwienia w postaci minimapy bÄ…dź mapy ogólnej danej planszy. Co gorsza, nieraz nie wystarczy kliknąć na punkt docelowy, albowiem szwankować może tyleż moduÅ‚ wyszukiwania Å›cieżek (rzadko, ale jednak), lecz co gorsza może to wymagać wspiÄ™cia siÄ™ po drabinie czy innych schodach, czego nasze wirtualne alter ego bez naszego bezpoÅ›redniego klikniÄ™cia nie jest w stanie uczynić samo.
|
|
|
To nie kosmici, lecz przyszłościowy odpowiednik szczurów na pokładzie flotylli Kolumba
|
PrzypadÅ‚a mi do gustu z kolei oprawa omawianego tytuÅ‚u, przywodzÄ…ca na myÅ›l najlepsze skojarzenia z „rolplejami” z przeÅ‚omu wieków, zarazem stroniÄ…c od wÅ‚aÅ›ciwej dlaÅ„ pikselozy (wówczas niedostrzeganej). WiÄ™cej ciepÅ‚ych słów można tu sformuÅ‚ować pod adresem Å›cieżki muzycznej, lecz graficy również nie zasypywali gruszek w popiele.
Colony Ship: A Post-Earth Role Playing Game to produkcja jako żywo przywodzÄ…ca na myÅ›l izometryczne „erpegi” z ich zÅ‚otej (w mej ocenie) epoki. Nie wszystkie te skojarzenia sÄ… jednoznacznie pozytywne, gracze wychowani w XXI wieku mogÄ… niejednokrotnie odbić siÄ™ od wymagaÅ„ stawianych przez dzieÅ‚o
Iron Tower Studio. Jest to satysfakcjonujące danie, lecz dla wyrobionych podniebień.
Metryczka
| Grafika |
80% |
| Muzyka |
85% |
| Grywalność |
70% |
|
|
Ocena końcowa |
75% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core i5-6600 3.3 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 970 / Radeon R9 390 lub lepsza, 17 GB HDD, Windows 10/11 64-bit
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|