Uczeni przypadkiem odkrywają, że na Ziemię dociera z kosmosu sygnał, który może być komunikatem od rozumnych istot. Jednym z naukowców, którzy mają za zadanie rozkodowanie tajemniczego impulsu neutrinowego, jest sławny matematyk Piotr E. Hogarth. Ale jak odczytać przesłanie, skoro nie wiadomo nawet, czy nadawcy rzeczywiście istnieją? A jeśli istnieją, kim są i jakie mają wobec ludzkości zamiary?
Łatwo przyswoiliśmy sobie hollywoodzką pseudoprawdę, że ewentualni inteligentni kosmici będą podobni do nas pod większością względów, a nawiązanie kontaktu z nimi będzie wiązało się z egzotyką podobną co najwyżej do relacji polsko-papuaskich czy burundyjsko-indyjskich. A wystarczy sięgnąć chociaż po
„Głos Pana”, by uświadomić sobie, z jakim nieprawdopodobnie skomplikowanym wyzwaniem możemy mieć do czynienia.
Co ciekawe, omawiana książka jest niemal w całości pozbawiona jakiejkolwiek akcji. Oczywiście nie oznacza to bynajmniej braku fabuły, lecz na względzie należy mieć fakt, że opowieść rozwija się dość powolnie. Śmiem twierdzić, iż dla niejednego czytelnika nie lada wyzwanie będzie stanowiło przebrnięcie już przez pierwszy rozdział, stanowiący swego rodzaju filozoficzno-naukowy manifest.
„Problem” z prozą
Lema polega na tym, iż autor rzeczywiście dysponuje sporą wiedzą naukową, jeszcze szerszymi horyzontami i zdolnością refleksji, a nade wszystko nie traktuje czytelnika jako idioty, po pelikaniemu zdolnego do przełknięcia każdej głupoty. Pisarz wymaga od odbiorcy tylko jednego i aż jednego – myślenia.
Autor niewątpliwie zalicza się do osób sceptycznych wobec konceptu możliwości nawiązania kontaktu z obcą inteligencją (tj. opierającego się na wzajemnym zrozumieniu), by nie rzec, iż jest pesymistą w tym względzie. Lektura jego książki pozwala sobie jednak uświadomić, z jaką potencjalną skalą wyzwań należałoby wówczas się zmierzyć.
Jest to zarazem opowieść o współczesności pisarza i bardziej „przyziemnych” wątkach, takich jak wyścig zbrojeń czy uwikłanie środowiska naukowego w spory czy właśnie rozwój militarny. Autor z niezwykłym talentem łączy tutaj nieco kpiarski ton z powagą poruszanych zagadnień.
„Głos Pana” to zdecydowanie nie jest książka dla każdego. Po trosze wpływ na to ma maniera pisarska autora, jak i przyjęta konwencja. Jest to jednak jedna z tych pozycji, która niemal w ogóle się nie zestarzała, co w przypadku gatunku science fiction stanowi nie lada osiągnięcie.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|