Młody Bastard zakończył swą pierwszą misję dyplomatyczną. Zapłacił jednak wysoką cenę za wypełnienie zadania, ledwie ocalając życie i unikając kalectwa. Poturbowany i zgorzkniały, wbrew przysiędze złożonej królowi, zdecydował się na razie pozostać w Królestwie Górskim.
Europejskie Å›redniowiecze stworzyÅ‚o doskonaÅ‚e tÅ‚o dla snucia opowieÅ›ci o pragnieniu wÅ‚adzy, zdradzie oraz magii – nieistotne, że współczesny czÅ‚owiek nie wierzy w tÄ… ostatniÄ…, grunt, iż wiara taka byÅ‚a powszechnie żywiona przez ówczesne spoÅ‚eczeÅ„stwa. W konsekwencji gatunek fantasy z jednej strony ma solidny fundament, który może jednoczeÅ›nie stanowić jego przekleÅ„stwo, jeÅ›li autor nie potrafi zachować dostatecznej samodzielnoÅ›ci.
Robin Hobb przy okazji
„Ucznia skrytobójcy” dowiodÅ‚a, że takowy zarzut nie winien być kierowany pod jej adresem.
O ile akcja pierwszej powieści z cyklu rozciągała się na przestrzeni stosunkowo wielu lat, o tyle w przypadku
„Królewskiego skrytobójcy” momentami siÄ™ ona wrÄ™cz niemiÅ‚osiernie wlecze. Jest to poniekÄ…d zrozumiaÅ‚e, główny bohater bowiem jako osoba dorastajÄ…ca ma bowiem do odegrania znacznie aktywniejszÄ… rolÄ™ niż wczeÅ›niej, co jednak oznacza, że zarazem trudniej pominąć mniej frapujÄ…ce wÄ…tki.
Amerykańska pisarka chciała niczym
George R.R. Martin wystrzegać siÄ™ Å‚atwych dróg ku szczęśliwemu zakoÅ„czeniu i dać swoim bohaterom pocierpieć, bynajmniej niekoniecznie z godnoÅ›ciÄ…. ZabrakÅ‚o jej jednak maestrii wÅ‚aÅ›ciwej dla najbardziej znanego mieszkaÅ„ca Santa Fe, bowiem w swych zabiegach jest ona wiÄ™cej niż przewidywalna – tak naprawdÄ™ trudno o jakikolwiek realnie zaskakujÄ…cy zwrot akcji, przeciwnie, czytelnik doskonale wie ku czemu opowieść zmierza. Åšmiem twierdzić, iż można by jÄ… byÅ‚o przyciąć o trzysta stron, a i tak możliwe by byÅ‚o zachowanie linii fabularnej.
DoskonaÅ‚ym odzwierciedleniem powyższego zarzutu jest sam tytuÅ‚ dwudziestego ósmego rozdziaÅ‚u – wprost zdradza on zakoÅ„czenie, pozostawiajÄ…c niewielkie pole dla domysłów tudzież interpretacji. CaÅ‚e szczęście, iż przynajmniej nie jest on specjalnie dÅ‚ugi…
„Królewski skrytobójca” to niestety pozycja rozczarowujÄ…ca, mÄ™czÄ…ca czytelnika szeregiem dÅ‚użyzn. Przedstawiana historia mimo wszystko jawi siÄ™ jako zawierajÄ…ca wciąż pytania na tyle otwarte, żeby skÅ‚onić czytelnika do siÄ™gniÄ™cia po trzeci tom, acz bez specjalnego przekonania, a raczej z przyzwyczajenia.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|