Za sto lat od dziÅ›, wbrew wszelkim przewidywaniom, na Ziemi zapanowaÅ‚a stabilizacja – potÄ™gi polityczne zdoÅ‚aÅ‚y dojść do porozumienia, którego podstawÄ… staÅ‚a siÄ™ globalna niezależność handlowa i koegzystencja przy współpracy, a na Marsie rozwija siÄ™ wspomagana przez nanotechnologiÄ™ kolonia. Jednak peÅ‚ne napiÄ™cia lata drugiej poÅ‚owy dwudziestego pierwszego wieku zostawiÅ‚y po sobie ciężkie dziedzictwo genetyczne. Skutki wczesnych prób modyfikowania ludzkiego genomu żyjÄ… miÄ™dzy nami jako ledwie tolerowane wyrzutki – licencjonowani, monitorowani i serdecznie nienawidzeni.
Dla Sevgi Ertekin, byłej policjantki wydziału zabójstw nowojorskiej policji, pracującej obecnie w ochronie korporacji kolonizacyjnych, problemy wariantów nie są czymś obcym. Jednak kiedy wariant 13, genetycznie stworzony supersamiec przygotowany do prowadzenia ostatnich wojen zeszłego stulecia przeżywa tajemnicze rozbicie statku kosmicznego na środku oceanu, a na kontynencie amerykańskim dochodzi do serii brutalnych zabójstw odkrywa, że czasami ogień można zwalczać tylko ogniem.
Carl Marsalis, sam bÄ™dÄ…cy zmodyfikowanym genetycznie, byÅ‚ym żoÅ‚nierzem, poluje na uciekinierów z ramienia ONZ. Nie jest to wygodny sposób na życie – byli koledzy, trzynastki, nienawidzÄ… go i bojÄ… siÄ™ jako zdrajcy i zabójcy, reszta ludzkoÅ›ci widzi w nim genetycznego potwora i przypomnienie mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki – jest murzynem, w każdym sensie tego sÅ‚owa. A w tej chwili znajduje siÄ™ poza wÅ‚adzÄ… ONZ, pozbawiony wsparcia, wsadzony do wiÄ™zienia na Florydzie za zamiar udzielenia pomocy w aborcji. Kiedy wiÄ™c Sevgi zgÅ‚asza siÄ™ z ofertÄ…, Carl natychmiast zgadza siÄ™ pomóc.
Ostatnimi laty nieco zmniejszyÅ‚o siÄ™ napiÄ™cie – a przynajmniej w Polsce – na tle eksperymentów siÄ™gajÄ…cych samego ludzkiego genomu, choćby delikatnie sugerujÄ…cych możliwość ulepszenia kodu, nieraz w istocie jeÅ›li nie wybrakowanego, to szytego szpagatem przez ewolucjÄ™. Nie oznacza to bynajmniej, że nauka nie czyni postÄ™pów w tej dziedzinie – dość tylko wskazać na zastosowanie komórek macierzystych w pracach nad koronawirusowymi szczepionkami. Potencjalni nadludzie nie muszÄ… jednak na pierwszy rzut oka niczym siÄ™ różnić od reszty spoÅ‚eczeÅ„stwa – tak jak bohater
„Trzynastki” Richarda Morgana.
Carl Marsalis to swego rodzaju odpowiednik
Ricka Deckarda, czyli wyspecjalizowanego łowcy tropiącego innych przedstawicieli własnego rodzaju, których główną przewiną jest sam fakt istnienia. No, może nie do końca są oni skazani na śmierć, ale izolacja od reszty ludzkości i brak potomstwa jest losem im przeznaczonym przez całą resztę homo sapiens.
Zmiany technologiczne nie sÄ… bynajmniej jedynymi interesujÄ…cymi autora, gros uwagi poÅ›wiÄ™ca on bowiem kierunkom, ku którym ma zmierzać sytuacja geopolityczna, choć nie da siÄ™ ukryć, iż najciekawsza dlaÅ„ jest ewolucja samych Stanów Zjednoczonych. Trudno jednak uznać, by roztaczane przezeÅ„ wizje – w dużej mierze zresztÄ… oparte na cudzej literaturze – byÅ‚y jakoÅ› specjalnie zaskakujÄ…ce.
Docenić należy z kolei zdolność brytyjskiego pisarza wyważenia tempa – raz akcja mocno przyspiesza, później nastÄ™pujÄ… sceny pozwalajÄ…ce swobodniej zebrać myÅ›li, przejÅ›cia zaÅ› dokonujÄ… siÄ™ dość pÅ‚ynnie. Z uznaniem należy również odnieść siÄ™ do faktu stronienia przez autora od drastycznych przejaskrawieÅ„ i przesadyzmów, które dotykaÅ‚y niektóre z jego pomysłów z innych książek.
„Trzynastka” to wdziÄ™czna lektura, jednak niesiÄ™gajÄ…ca trzewi czy najgłębszych rejonów jestestwa czytelnika, a przez to bez potencjaÅ‚u na pozostanie dÅ‚użej w pamiÄ™ci. Zarazem jednak pozostawia ona po sobie wdziÄ™cznÄ… przestrzeÅ„ dla potencjalnej kontynuacji.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|