Gujaareh, miasto snów, jÄ™czy pod rzÄ…dami Protektoratu KisuaÅ„skiego. Miasto, w którym kiedyÅ› jedynym prawem byÅ‚ pokój, poznaÅ‚o co to przemoc. W dodatku mieszkaÅ„ców Gujaarehu drÄ™czy tajemnicza i Å›miertelna zaraza, która dopada ofiary podczas snu. Lud Gujaarehu powinien siÄ™ zbuntować, ale zbyt dÅ‚ugo żyÅ‚ w spokoju. KtoÅ› musi go nauczyć walki. CaÅ‚a nadzieja w dwojgu wyrzutków – kobiecie, której jako pierwszej pozwolono wejść do zakonu bogini snów, oraz wygnanemu ksiÄ™ciu, który pragnie odzyskać utracone dziedzictwo. Razem muszÄ… stawić czoÅ‚o kisuaÅ„skiemu okupantowi i dowiedzieć, skÄ…d siÄ™ biorÄ… Å›miertelne sny – zanim Gujaareh upadnie na zawsze.
Zakończenie
„Zabójczego księżyca” pozostawaÅ‚o na tyle otwarte, że aż prosiÅ‚o siÄ™ o kontynuacjÄ™, nie powinno wiÄ™c dziwić, iż takowa powstaÅ‚a wcale szybko. Co istotne, nie sposób nie odnieść wrażenia, że od poczÄ…tku byÅ‚a ona planowana, tak że caÅ‚ość sprawia wrażenie koherentnej.
Niemniej jednak na uwadze należy mieć podstawowy fakt, że grono głównych bohaterów powieÅ›ci jest jednak zasadniczo odmienne od pierwowzoru – owszem, przewijajÄ… siÄ™ postacie już znane, jak choćby Nijiri – niemniej jest ich rola ma charakter niejako sÅ‚użebny. Czytelnik obserwuje Å›wiat z perspektywy innych par oczu.
Również tematyka powieÅ›ci jest odmienna. O ile w przypadku pierwszej odsÅ‚ony serii tego rodzaju wÄ…tkiem przewodnim (jakkolwiek nieco „zakamuflowanym”) byÅ‚a problematyka legalizacji eutanazji, o tyle w
„Mrocznym sÅ‚oÅ„cu” autorka dotyka nieco lepiej spenetrowanego (i wyeksploatowanego) przez współczesnÄ… literaturÄ™ tematu feminizmu.
Sposób zresztą, w jaki czyni to
Nora K. Jemisin, mógÅ‚by być może nie bulwersujÄ…cy, co jednak kontrowersyjny dla niejednej osoby udzielajÄ…cej siÄ™ w ruchu na rzecz przeÅ‚amywania stereotypów pÅ‚ciowych i wystÄ™pujÄ…cej na tym tle dyskryminacji. Być może to brak pewnej odwagi, choć raczej dość nietypowe dla autorki przeÅ›lizgniÄ™cie siÄ™ po powierzchni banaÅ‚u…
Co jednak istotne – to jest wciąż dość frapujÄ…ca lektura. Książka ta byÅ‚a tworzona z sercem, nie tylko dla chwaÅ‚y i podlegajÄ…cych monetyzacji korzyÅ›ci, choć może zbyt Å‚atwo autorka popada w puÅ‚apki szlaków nie tyle przetartych, co wrÄ™cz przekopanej wiele dziesiÄ…tków metrów w głąb przez tytanów gatunku jak
Frank Herbert czy
Robert Jordan.
„Mroczne sÅ‚oÅ„ce” nie byÅ‚o w stanie w peÅ‚ni podoÅ‚ać oczekiwaniom powstaÅ‚ym po lekturze poprzednika, ale żadna z osób usatysfakcjonowanych z lektury wspomnianej pozycji nie powinna poczuć siÄ™ obrażonÄ… czy zbanalizowanÄ… przez kanwÄ™ tej powieÅ›ci.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|