Na „WybraÅ„ca: czekaÅ‚em wÅ‚aÅ›ciwie od momentu ukoÅ„czenia pierwszej części. ZabierajÄ…c siÄ™ natomiast za lekturÄ™ raz jeszcze miaÅ‚em nadziejÄ™ na interesujÄ…cÄ…, peÅ‚nÄ… akcji przygodÄ™ w dystopicznym Å›wiecie. Autorka postawiÅ‚a samej sobie poprzeczkÄ™ bardzo wysoko po Å›wietnej części pierwszej. Czy drugi tom trylogii „Legenda” poradziÅ‚ sobie z oczekiwaniami czytelników?
Day przeżył egzekucję, na której zamiast niego został stracony jego brat. June zostaje oskarżona o zdradę stanu i ucieka wraz z najbardziej poszukiwanym przestępcą. Wyruszają odnaleźć patriotów, dzięki którym udało się im wyjść z życiem z prawdziwego piekła. W międzyczasie władzę obejmuję nowy elektor primo, syn poprzedniego przywódcy, Anden. Staje się tym samym nowym celem patriotów. Czy jednak Anden jest taki sam jak jego ojciec?
Historia zaczyna się praktycznie w tym samym momencie, w którym urwana została pod koniec tomu pierwszego. Ponownie mamy do czynienia z dwójką tych samych, głównych bohaterów. Śledzimy wciąż zatem przygody Daya i June, dwójki nastolatków, która straciła cały dorobek swojego życia. Ponownie czeka na nich cała masa trudnych decyzji do podjęcia, ich drogi raz jeszcze się rozstępują dając czytelnikowi nadzieję na to, że złączą się po raz kolejny.
„Wybraniec” idzie za ciosem i ponownie atakuje nas elementem, który powodowaÅ‚, że tom pierwszy czytaÅ‚o siÄ™ tak lekko i przyjemnie, a mowa tu rzecz jasna o narracji. Ponownie historiÄ™ obserwujemy z punktu widzenia dwóch osób, Daya i June, w przeplatajÄ…cych siÄ™ pomiÄ™dzy sobÄ… rozdziaÅ‚ach. Najlepiej wykorzystujÄ… to natomiast fragmenty, w których dwójka naszych podopiecznych znajduje siÄ™ w tym samym miejscu, w tym samym czasie. Sposób przedstawienia jednego wydarzenia z dwóch zupeÅ‚nie różnych punktów widzenia zawierajÄ…cych nie tylko prywatne przemyÅ›lenia, ale także i naocznÄ… narracjÄ™ musiaÅ‚ być procesem bardzo skomplikowanym, ale wartym spróbowania. Efekt jest powalajÄ…cy i bez żadnych wÄ…tpliwoÅ›ci jest to jeden z elementów, który zadecydowaÅ‚ o sukcesie i stale rosnÄ…cej popularnoÅ›ci tej serii.
Gdy jednak przyjrzymy się bliżej zawartości książki to można zauważyć różnice pomiędzy
„Rebeliantem” a
„WybraÅ„cem”. W odróżnieniu od tego pierwszego, kontynuacja jest zaopatrzona w mniejszÄ… ilość szaleÅ„czej akcji. Skakanie po dachach czy efektowne poÅ›cigi/ucieczki zastÄ…pione zostaÅ‚y wiÄ™kszÄ… iloÅ›ciÄ… planowania, ukrywania siÄ™ i sabotażu. Owszem, konkretnej, wybuchowej akcji również jest tu pod dostatkiem, ale autorka te wÅ‚aÅ›nie momenty przygotowaÅ‚a w formie „climaxu” - punktu kulminacyjnego, który poprzedzajÄ… przygotowania, plany oraz kolejne strony opowieÅ›ci, na których bohaterowie miast wojakować chowajÄ… siÄ™ po kanaÅ‚ach.
Pani Lu pozwoliła sobie również na dość długi epilog drugiego tomu, który jest ukłonem w stronę tych, którzy pomiędzy wydarzeniami kluczowymi opowieści, nadal poszukiwali rozwinięcia wątku miłosnego pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Co więcej, pozostawienie sobie otwartej furtki w tym temacie i część wydarzeń wieńczących
„WybraÅ„ca” zapowiada, że bÄ™dÄ…cy w przygotowaniu trzeci tom trylogii nieco bardziej skupi siÄ™ na elemencie romansu.
Największą zaletą
„WybraÅ„ca” nadal pozostaje jednak przedstawienie Å›wiata. Fabułą książki osadzona jest w dystopicznym, pozbawionym nadziej Å›wiecie. Autorka poszÅ‚a jednak o krok dalej ze swojÄ… trylogiÄ… i postanowiÅ‚a stworzyć opowieść ukazanÄ… w dystopicznej rzeczywistoÅ›ci przystÄ™pnÄ… dla znacznie szerszej grupy odbiorców niż klasyki gatunku. Taki
„Rok 1984” Orwella czy
„451 stopni Fahrenheita” od
Raya Bradbury'ego to książki wybitne, ale zarazem książki nie dla wszystkich. Skupiają się raczej na historii statycznego człowieka, a sama historia bardziej skupia się właśnie na człowieku niźli na akcji co sprawia, że duży procent ludzi wymienionych wyżej tytułów nawet nie skończy.
„Wybraniec” natomiast (zresztÄ… nie tylko on, bo mówimy tu w tym momencie o caÅ‚ej trylogii) jest tak naprawdÄ™ książkÄ… akcji, która zostaÅ‚a osadzona w dystopicznym Å›wiecie. Rzecz to bez dwóch zdaÅ„ niespotykana – to prawdopodobnie pierwszy, gÅ‚oÅ›ny zabieg, nie oznacza to jednak że nie jest udany. Ci co chcieli poznać czym jest dystopia majÄ… ku temu idealnÄ… okazjÄ™, gdyż
Marie Lu daje im możliwość spróbowania tego smakowitego kąska w bardzo przystępnym i dobrze doprawionym wydaniu. Przygotujcie się jednak na to, że element dystopii został tutaj przedstawiony w bardzo ogólnej formie bez zagłębiania się w szczegóły i ukazywania tego co w tym gatunku (oprócz sprawowania pełnej, totalitarnej kontroli) najważniejsze. Była to jednak przymusowa forma kompromisu, dzięki której w książce znajdziemy zarówno dużo interesującej akcji jak i ciekawe uniwersum.
Jeżeli zaś chodzi o wady,
„Wybraniec” cierpi na tÄ… samÄ… przypadÅ‚ość co poprzedniczka. W zasadzie nadal nie rozumiem, dlaczego całą trylogia nie zostaÅ‚a wydana jako jedna caÅ‚ość, na co można byÅ‚o sobie pozwolić patrzÄ…c na grubość zarówno pierwszego, jak i drugiego tomu (a wÄ…tpiÄ™ w to, by
„Patriota”, czyli nadchodzÄ…ca część trzecia, byÅ‚ jakoÅ› znacznie grubszy). Tym samym otrzymujemy książkÄ™ na jeden wieczór, której zakoÅ„czenie znów nie da nam spać po nocach aż do dorwania nastÄ™pnego tomu. Zastrzeżenia mam również do samego wydania polskiej wersji. Nagromadzenie literówek byÅ‚o momentami wrÄ™cz koszmarnie duże. Nie wiem dlaczego tak siÄ™ staÅ‚o, ale miejmy nadziejÄ™, że polskie opracowanie trzeciej części
„Legendy” bÄ™dzie na wyższym poziomie.
Czy zatem warto? Odpowiedź jest jednoznaczna – zdecydowanie tak. Problem jednak w tym, że zawiedzie siÄ™ każdy, kto oczekuje czegoÅ› głębszego. Mamy tu po prostu kontynuacjÄ™ przyzwoitego czytadÅ‚a, które nie niesie za sobÄ… zbyt wielu przesÅ‚aÅ„. Ciekawi bohaterowie, dużo akcji, a także wyÅ›mienicie poprowadzona narracja i Å›wietnie wykreowane uniwersum. ZabrakÅ‚o jednak miejsca na głębsze problemy czy bardziej skomplikowane intrygi. Czy to jednak źle? To pozostawiam już do oceny wam. Ja jednak nie uznam tego za zbyt rażącÄ… wadÄ™, gdyż
„WybraÅ„ca” uważam za idealny, bardzo interesujÄ…cy odpoczynek w przerwie pomiÄ™dzy poważniejszymi lekturami.
„Wybraniec” łączy w sobie wszystkie zalety książki, a kilka punktów wyżej niż
„Rebeliant” dostaje za mniejszÄ… przewidywalność.
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|