Włosko-rumuński marionetkarz i jego lalka stają się ofiarami stalinizmu w Rumunii w jego najgorszym okresie. Opowieść o zbrodni i zapomnieniu, naiwności i miłości, nienawiści i wybaczeniu, o wyborze między życiem w prawdzie a konformizmem, a także o osamotnieniu jako sposobie samoobrony przed społeczeństwem funkcjonującym w systemie policyjnym, który marginalizuje jednostkę i nadzoruje każdą chwilę jej życia.
Rumunia jest dla typowego Polaka krajem niemal zupeÅ‚nie nieznanym, choć poÅ‚ożonym bliżej niż np. Hiszpania czy Irlandia. Co najwyżej pojawi siÄ™ skojarzenie z Nicolaem Ceaușescu czy piÅ‚karzami z lat. 90 minionego wieku, z Gheorghem Hagim na czele. Tymczasem jest to kraj, który przynajmniej w pierwszym swym – stalinowskim – okresie byÅ‚ bardziej opresyjny niż bierutowska Polska, dopraszajÄ…cym siÄ™ przez to wiÄ™kszej uwagi, przynajmniej wÅ›ród czytelników gustujÄ…cych w literaturze Å‚agrowej. Odkryciu tej terra incognita sÅ‚użyć może książka
Luciana Dana Teodoroviciego pt.
„Matei Brunul”.
Akcja książki rozgrywa siÄ™ niejako w dwóch planach chronologicznych – jednym ulokowanym pod koniec lat 50. minionego wieku, którego bohaterem jest tytuÅ‚owy Brunul, drugi zaÅ› poprzedza go prezentujÄ…c mÅ‚odość i wczesne lata dojrzaÅ‚oÅ›ci, jak też zniewolenia Bruna (które stanowi imiÄ™ wÅ‚aÅ›ciwe). Kompozycja ta jest nietypowa, czytelnik bowiem najpierw zmuszany jest do domysłów, a dopiero nastÄ™pnie konfrontowany jest on z prawdÄ….
CaÅ‚ość jest zaÅ› dość spójna dziÄ™ki dość prostemu zabiegowi – otóż główny bohater cierpi na amnezjÄ™, i to bardzo poważnÄ…, z jego pamiÄ™ci zostaÅ‚o bowiem wymazanych dwadzieÅ›cia lat jego życia, których historii nawet nie bardzo jest w stanie siÄ™ domyÅ›lić. ChcÄ…c nie chcÄ…c staje siÄ™ on przedmiotem eksperymentu polegajÄ…cego na próbie uczynienia zeÅ„ modelowego czÅ‚owieka socjalistycznego, podatnego na odpowiednio dozowane impulsy.
Niestety książka nie jest tym, co zdaje się obiecywać bądź co najmniej sugerować przedmowa. Autor poświęcił w niej gros uwagi dla technik łamania ludzi stosowany przez rumuński system przymusu państwowego, połączony z brutalną indoktrynacją. Teoretycznie wystarczyło więc podążyć ścieżką choć po trosze sołżenicynowską, trzymając się zasadniczo faktów, wzbogacając je od czasu do czasu beletrystycznymi wtrętami. Tymczasem nic z tych rzeczy, książka doświadczonego czytelnika nie szokuje, choć ma ku temu pełen potencjał.
„Matei Brunul” jest książkÄ… Å›wiadczÄ…cÄ… o pisarskiej klasie twórcy, lecz w sumie rozczarowuje. Autor niejako bowiem nie potrafiÅ‚ siÄ™ zdecydować na żadnÄ… konwencjÄ™, co mogÅ‚oby stanowić jej atut, w istocie jednak stanowi zasadniczÄ… sÅ‚abość. Nie jest to bynajmniej książka niskich lotów, ale w oczach niżej podpisanego jawi siÄ™ ona jako przejaw niewykorzystanego potencjaÅ‚u.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|