|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
Hostujemy strony o grach |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
|
|
Polecane strony |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
.
|
| |
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|  |
|
|
|
|
|
|
|
| Lee Jung-Myung - Poeta, strażnik i więzień
| |
Lee Jung-Myung - Poeta, strażnik i więzień
ZakÅ‚ad karny w Fukuoce, 1944 rok. Za murami wiÄ™zienia szaleje wojna, a po ich drugiej stronie zostaje brutalnie zamordowany czÅ‚owiek. Na rozkaz przeÅ‚ożonych Yuichi Watanabe, mÅ‚ody strażnik, który jest namiÄ™tnym czytelnikiem, ma przeprowadzić Å›ledztwo. OfiarÄ… morderstwa jest Sugiyama, także strażnik, którego spoÅ‚eczność wiÄ™zienna siÄ™ baÅ‚a i którym pogardzaÅ‚a. Już na poczÄ…tku dochodzenia do popeÅ‚nienia zbrodni przyznaje siÄ™ jeden z osadzonych, ale Watanabe mu nie wierzy. Kiedy zaczyna przesÅ‚uchiwać podejrzanego oraz Yuna Dong-ju, utalentowanego koreaÅ„skiego poetÄ™, uÅ›wiadamia sobie, że przerażajÄ…cy Sugiyama nie byÅ‚ tym, za kogo go uważano… BadajÄ…c przebieg wydarzeÅ„ z ostatnich kilku miesiÄ™cy, Watanabe odkrywa, co dzieje siÄ™ w tym peÅ‚nym przemocy mrocznym zakÅ‚adzie, z którego prawie nikt nie wychodzi żywy. Poznaje prawdÄ™ o czÅ‚owieku, który zrobi wszystko, żeby tylko wydostać siÄ™ na wolność wykopanym wÅ‚asnorÄ™cznie tunelem, prawdÄ™ o naczelniku, którego chciwość nie zna granic, i o maÅ‚ej dziewczynce z latawcem oraz jej dziwnym przyjacielu. I prawdÄ™ o Yunie Dong-ju, poecie, którego wiersze sÄ… tak piÄ™kne, że trafiajÄ… do najtwardszych serc. Wojna zmierza powoli do koÅ„ca, na wiÄ™zienie coraz częściej spadajÄ… bomby i Watanabe dochodzi do wniosku, że musi ochronić mÅ‚odego poetÄ™ i to za wszelkÄ… cenÄ™. Ta decyzja oznacza powrót do Å›ledztwa, które ujawni przerażajÄ…cÄ… prawdÄ™.
Wynalazek wiÄ™zienia – różnorako zwanego i cechujÄ…cego siÄ™ szeregiem takich czy innych odmiennoÅ›ci – jest jednym z najstarszych znanych cywilizacji ludzkiej, zarazem jednak niemal zawsze „kryjÄ…c siÄ™” gdzieÅ› na uboczu powszechnego postrzegania, bÄ™dÄ…c z reguÅ‚y znacznie mniej widocznym i spektakularnym niźli Å›rodki znacznie drastyczniej i bezpoÅ›redniej reakcji prawnokarnej – by wskazać na różnorakie formy publicznego kaleczenia i pohaÅ„bienia, o egzekucjach nie wspominajÄ…c. Tymczasem rzadko kiedy Å›rodowisko to jest prezentowane w sztuce i tak naprawdÄ™ chyba dopiero wiek XX ze swoimi strasznymi lagrami i Å‚agrami daÅ‚ poczÄ…tek odmiennym trendom. Nic wiÄ™c dziwnego, że wÅ‚aÅ›nie wobec okresu II wojny Å›wiatowej odwoÅ‚uje siÄ™ również powieść autorstwa Lee Jung-Myunga.
Akcja książki podobnie do „Zielonej mili” Stephena Kinga jest prezentowana z perspektywy strażnika, o którym czytelnik już na wstÄ™pie dowiaduje siÄ™, iż – podobnie jak w przypadku wiadomych (anty)bohaterów „Skazanego na Shawshank” – nie ma on najczystszego sumienia. Jest to dość mÅ‚ody czÅ‚owiek, któremu los zaoszczÄ™dziÅ‚ trudu i niebezpieczeÅ„stw sÅ‚użby frontowej ku chwale Imperium SÅ‚oÅ„ca, lecz ku temu samemu celowi ma zmierzać poprzez strzeżenie wrogów nowego porzÄ…dku.
Owymi nieprzyjaciółmi Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej stanowiÄ… zaÅ› KoreaÅ„czycy w różnym wieku, wywodzÄ…cy siÄ™ z różnorakich Å›rodowisk, a nawet regionów, a których głównÄ… przewinÄ… sÄ… uczucia patriotyczne, w imiÄ™ których zwykli realizować czyny postrzegane przez jednÄ… ze stron jako kryminalne, przez drugÄ… zaÅ› w kategoriach powstaÅ„czych. SkÄ…d my, Polacy, to znamy…
Przedmiotowa powieść nie sÅ‚uży jednak wyłącznie pokrzepieniu (koreaÅ„skich) serc, co chwilÄ™ przyjmuje ona odmienny schemat – raz jawi siÄ™ jako niemal klasyczny kryminaÅ‚, raz jako pozycja obyczajowa, jeszcze przy innej okazji zaÅ› jako dość egzaltowana biografia. Momentami jej zÅ‚ożoność konstrukcyjna jawi siÄ™ jako atut, przy innej okazji jednak można odnieść wrażenie, iż te szwy sÄ… zanadto widoczne i niedostatecznie solidne.
„Poeta, strażnik i wiÄ™zieÅ„” to książka stroniÄ…ca od banaÅ‚u, co potrafi dowieść dosÅ‚ownie na swych ostatnich stronach, lecz zarazem jej najwiÄ™kszÄ… sÅ‚aboÅ›ciÄ… w oczach uniwersalnego czytelnika jest to, co czynić jÄ… bÄ™dzie szczególnie atrakcyjnÄ… dla KoreaÅ„czyka (z PoÅ‚udnia). I jakkolwiek jest ona dogłębnie humanistyczna, nie sposób nie odnieść wrażenia, iż dokonuje siÄ™ to zbyt daleko posuniÄ™tÄ… brakiem poszanowania wobec historycznego prawdopodobieÅ„stwa.
|
| Autor: Klemens
| |
| |
| |
| |
|
Przedyskutuj artykuł na forum
|
| |
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|