Ostatnimi czasy na popularnoÅ›ci zyskujÄ… książki pisane dla nastolatków. Mowa tu oczywiÅ›cie o książkach z gatunku lekkiej fantastyki przeplatanej motywami dark fantasy. Nie wolno jednak mylić pojęć – cykl książek o Harrym Potterze zdecydowanie nie zalicza siÄ™ do tej fali. Mowa tu o książkach pokroju sagi „Zmierzchu”. To wÅ‚aÅ›nie on zaczÄ…Å‚ wielki boom mÅ‚odych czytelników na historyjki gdzie fantasy, horror i romans spotykajÄ… siÄ™ na tym samym skrzyżowaniu. Jednym z gÅ‚oÅ›niejszych dzieci tej mieszanki jest kontynuacja, zapoczÄ…tkowanego na poczÄ…tku lat dziewięćdziesiÄ…tych ubiegÅ‚ego wieku cyklu „PamiÄ™tniki Wampirów”. Tuż po nich na półkach ksiÄ™garni widujemy kolejne to mniej lub bardziej udane tytuÅ‚y. Jednym z takim potworków jest „Mroczne szaleÅ„stwo” autorstwa Karen Marie Moning.
Już sama historia przedstawiona w „zajawce” sprawia, że miÅ‚oÅ›nicy ambitniejszych pozycji z kategorii szeroko pojÄ™tej fantastyki mogÄ… poczuć siÄ™ zawiedzeni. Otrzymujemy bowiem miszmasz horroru i kryminaÅ‚u z lekkÄ… dozÄ… fantasy i erotyki, przy czym to ostatnie zostaÅ‚o wyraźnie wplÄ…tane na siłę i tak naprawdÄ™ nigdy nie powinno siÄ™ w owej historii znaleźć. Mamy głównÄ… bohaterkÄ™ z problemami. Nasza protagonistka ma dar, dziÄ™ki któremu jest w stanie dostrzec elfy, prastare istoty, które maskujÄ… siÄ™ pomiÄ™dzy ludźmi w obawie przed odkryciem ich Å›wiata. Niestety ten dar powoduje, że znajduje siÄ™ ona w ogromnym niebezpieczeÅ„stwie. Akcja rozpoczyna siÄ™ w momencie gdy siostra Mac, głównej bohaterki książki, zostaje zamordowana. Jedyny Å›lad prowadzi jÄ… do Irlandii, a jak siÄ™ później okazuje – do odkrycia wielkiej tajemnicy Å›ciÅ›le powiÄ…zanej z jej darem.
FabuÅ‚a nie brzmi zbyt bÅ‚yskotliwie i jest w stanie zadowolić jedynie mniej wymagajÄ…cych czytelników. Nie inaczej jest z bohaterami przewijajÄ…cymi siÄ™ przez kolejne strony opowieÅ›ci. Mamy tu prócz głównej bohaterki miÄ™dzy innymi tajemniczego jegomoÅ›cia, który jÄ… Å›ledzi, „tego zÅ‚ego” czyli elfa „hipnotyzujÄ…cego” kobiety (szczegóły poniżej) oraz również przedstawicielkÄ™ pÅ‚ci żeÅ„skiej o dziwnie brzmiÄ…cym nazwisku, która jest w stanie powstrzymać katastrofÄ™.
To co najbardziej zniechÄ™caÅ‚o mnie do dalszego czytania, to praktycznie brak zwrotów akcji i próba zaszokowania czytelnika. WspominaÅ‚em już o na silÄ™ wepchniÄ™tej erotyce. Otóż caÅ‚y „trik” obraca siÄ™ wokół wspomnianego elfa, który podąża za głównÄ… bohaterkÄ…. Z racji tego, że jest to jeden z czarnych charakterów siłą rzeczy posiada magiczne umiejÄ™tnoÅ›ci. Problem w tym, że gdy już poznajemy te umiejÄ™tnoÅ›ci nie wiemy tak naprawdÄ™ czy Å›miać siÄ™ z tak gÅ‚upiego i absurdalnego pomysÅ‚u czy odÅ‚ożyć książkÄ™ na półkÄ™ z postanowieniem, że nigdy wiÄ™cej jej nie otworzymy. Nasz zÅ‚y elf bowiem ma moc, która sprawia, że wszystkie kobiety, które miaÅ‚y z nim do czynienia stajÄ… siÄ™ uzależnione od... seksu. Tak drodzy paÅ„stwo, dobrze widzicie, w
„Mrocznym szaleÅ„stwie” przedstawiony jest motyw nimfomanii w formie uroku rzuconego podczas stosunku seksualnego z elfem.
Niestety, im dalej zagłębiamy się w historię, tym częściej spoglądamy na te pomysły jak na zwykłą próbę zainteresowania/zaszokowania czytelnika, pomysły, które tak naprawdę nie wnoszą do opowiadanej historii nic nowego i równie dobrze można byłoby je zastąpić czymś innym, znacznie ciekawszym i zdecydowanie lepiej przemyślanym. Jest to zarzut poważny, tym bardziej, że przez cały czas poświęcony na czytanie miałem wrażenie, że autorka przez wymyślanie nowych, pokręconych pomysłów zgubiła gdzieś po drodze to co naprawdę ważne dla książek. Mowa tu rzecz jasna o wartko opowiedzianej historii z dużą ilością zwrotów akcji, ciekawej intrydze czy dobrze zarysowanych postaciach. W
„Mrocznym szaleÅ„stwie” ich po prostu brakuje.
Na pytanie dotyczące zalet książki rozkładam ręce. Co prawda, chwilami jest całkiem interesująca, nie jest zbyt gruba przez co nie mamy do czynienia ze zjawiskiem rozciągania historii na siłę oraz zdarza się kilka momentów, w których akcja nabiera tempa. Niestety fragmenty te są na tyle krótkie, że część czytelników może ich po prostu nie zauważyć. Tym bardziej w sytuacji gdy będziemy znudzeni kolejnymi to absurdami i płytkimi bohaterami przewijającymi się w książce. Podobnie zresztą było w przypadku wspominanego na początku
„Zmierzchu” i
„PamiÄ™tników”. SÄ… to książki, które podbiÅ‚y serca przede wszystkim ogromnej iloÅ›ci nastolatek. PróbowaÅ‚em siÄ™ niejednokrotnie zastanowić nad tym, co dostrzegajÄ… w tych pozycjach wszyscy ci, którzy wystawiajÄ… im wysokie noty. Ja jednak, podobnie jak wiÄ™kszość ludzi lubujÄ…cych siÄ™ w nieco ambitniejszych książkach widzÄ™ w tego typu pozycjach wyłącznie historyjki pozbawione polotu z postaciami na poziomie bohaterów filmów akcji klasy B lat dziewięćdziesiÄ…tych. W przypadku
„Zmierzchu” dotrwaÅ‚em jedynie do niecaÅ‚ej poÅ‚owy pierwszego tomu,
„PamiÄ™tniki Wampirów” natomiast odÅ‚ożyÅ‚em już po kilku stronach. Przez
„Mroczne szaleÅ„stwo” przemÄ™czyÅ‚em siÄ™ do samego koÅ„ca, tylko po to by napisać tÄ… recenzjÄ™. Dla miÅ‚oÅ›ników i miÅ‚oÅ›niczek książek
Stephanii Meyer, reszta natomiast powinna omijać szerokim łukiem.
Książka otrzymuje
3 w dziesięciostopniowej skali wg
Huntera.
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|