BohaterkÄ… jest Nombeko Mayeki, która urodziÅ‚a siÄ™ wprawdzie w poÅ‚udniowoafrykaÅ„skiej dzielnicy nÄ™dzy, sercu apartheidu, ale pod szczęśliwÄ… gwiazdÄ…. DziÄ™ki temu po latach przyszÅ‚o jej jeść kolacjÄ™ z królem i premierem Szwecji. Chociaż w momencie, w którym to siÄ™ zdarzyÅ‚o, chyba już nic nie byÅ‚o w stanie jej zdziwić…
Międzynarodowa polityka, skomplikowane zagadki matematyki i fizyki, los chińskich emigrantów, podrabianie starożytnych dzieł sztuki, fanatycy szwedzkiej monarchii, stały kontakt z bombą atomową oraz ludzie, którzy teoretycznie nie istnieją, bo nie figurują w żadnych urzędowych rejestrach, pomimo że można z nimi porozmawiać i ich dotknąć, to tylko niektóre z dziwnych rzeczy, do których przywykła Nombeko, i o których przeczytamy w tej książce.
Szwedzki pisarz wpadÅ‚ na pomysÅ‚ genialny w swojej prostocie – po co kreować niesamowite scenerie science-fiction tudzież fantasy, tworzyć uniwersa, które mogÄ… być mniej czy bardziej spójne, skoro równie dobrze wystarczy siÄ™gnąć po podrÄ™cznik historyczny, popatrzeć na jego co egzotyczniejsze strony, nieco zamieszać, sprowokować los do zetkniÄ™cia różnorakich indywiduów, tak że caÅ‚ość da wybuchowÄ… mieszankÄ™? Tak też
Jonas Jonasson uczynił w przypadku
„Stulatka, który wyskoczyÅ‚ przez okno i zniknÄ…Å‚”, nie inaczej jest także w przypadku
„Analfabetki, która potrafiÅ‚a liczyć”.
BohaterkÄ… powieÅ›ci jest maÅ‚oletnia mieszkanka Soweto (prawda, że brzmi już egzotycznie?), której los co prawda poskÄ…piÅ‚ wielu rzeczy, obdarzyÅ‚ jÄ… jednak wyjÄ…tkowo bystrym umysÅ‚em i od czasu do czasu uÅ›miecha siÄ™ doÅ„ w pożądanych momentach. Co prawda przez okoÅ‚o poÅ‚owÄ™ książki autor raczy nas niejako wÄ…tkiem równolegÅ‚ym, rozgrywajÄ…cym siÄ™ w Szwecji (z polskiej perspektywy niewiele mniej egzotycznej od bantustanów), niemniej w istocie ma on – jak siÄ™ okazuje – charakter sÅ‚użebny wobec dziejów Nombeko Mayeki.
Losy tej ostatniej zaś co chwilę przeplatają się z dziejami postaci ze wszech miar historycznych, by wspomnieć chociażby Hu Jintao czy króla Szwecji Karola XVI Gustawa, ale też i całym mnóstwem jednostek ze wszech miar fikcyjnych, lecz obdarzonych niezwykłym kolorytem.
Jonas Jonasson chyba jednak nie do końca wykorzystał potencjał wypływający z faktu uczynienia główną bohaterką osoby obdarzonej geniuszem. Z pewnością odrobinę pieprzu całości by dodały matematyczne mrugnięcia okiem wobec nieco bardziej wtajemniczonych, tak zaś całość jest nieprzerwanie lekką, czasami nazbyt, strawą literacką.
Szwedzi jako naród zamieszkujący na dalekiej Północy muszą się zmagać z bardzo długimi nocami, a i latem, nawet w momentach niemal dni polarnych, słońce nie świeci wysoko. W takiej sytuacji jedyną alternatywą wobec popadnięcia w głęboki alkoholizm jest przyjęcie postawy cynicznej, co znajduje pełne odzwierciedlenie w niejednokrotnie złośliwym czarnym humorze, którym autor wręcz epatuje. Estetyka ta jednak nie musi przemawiać do każdego czytelnika.
„Analfabetka, która potrafiÅ‚a liczyć” jest pozycjÄ… nawet wdziÄ™czniejszÄ… od
„Stulatka, który wyskoczyÅ‚ przez okno i zniknÄ…Å‚”, cechujÄ™ jÄ… bowiem (minimalnie) wiÄ™ksze prawdopodobieÅ„stwo psychologiczne, jak też ciekawszy garnitur postaci stawianych na drodze Nombeko, nie tak zgranych jak choćby taki Stalin.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|