W nÄ™kanych gÅ‚odem i epidemiami krajach Orientu setki tysiÄ™cy ludzi opanowujÄ… statki, barki i Å‚odzie. NiepowstrzymanÄ… wÅ›ciekłą falÄ… ruszajÄ… ku Europie. Ów barbarzyÅ„ski potop powoduje, że Europa umiera. Jej mieszkaÅ„cy – z nielicznymi wyjÄ…tkami – sÄ… od dawna sparaliżowani duchowo, moralnie i fizycznie przez ideologiÄ™ permisywizmu, poprawnoÅ›ci politycznej, tolerancji i multi-kulti. PoddajÄ… siÄ™ wiÄ™c biernie dzikim hordom. Ostatnie bastiony oporu, wierne ideaÅ‚om cywilizacji chrzeÅ›cijaÅ„skiej, sÄ… bezradne. Niemal już nie ma szlachetnych i mÄ…drych elit.
Rozgrywające się na naszych oczach wydarzenia związane z syryjskimi uchodźcami vel imigrantami odświeżyły zainteresowanie wydaną przed około czterdziestu laty książką
Jeana Raspaila, zmagającego się z postępującą heterogonizacją jego ojczystej Francji, tyleż politycznie, co i emocjonalnie.
Autor przywraca na salony nieco zapomnianÄ… ideÄ™ historiozofii, w jego czasach wyznawanÄ…, ba, wrÄ™cz zawÅ‚aszczonÄ… przez myÅ›licieli marksistowskich, których czas współczeÅ›nie, zdaje siÄ™, przeminÄ…Å‚. Jego wÅ‚asna jednak „historia historii” ma odcieÅ„ zdecydowanie prawicowy, jakkolwiek obecnie nieco trÄ…cÄ…cy myszkÄ… i wrÄ™cz egzotyczny niczym francuski chrzeÅ›cijanin.
Nie jest łatwo odnaleźć klucz do
„Obozu Å›wiÄ™tych”, w którym zinternalizowanie siÄ™ z postaciami pozytywnie wyeksponowanymi wymaga zaakceptowania ich zbrodni ludobójstwa, niewÄ…tpliwego rasizmu czy choćby czynami niejednoznacznie ocenianymi, takimi jak prowadzenie domu publicznego.
Idée fixe autora jest sÅ‚owo „rasizm” (i „antyrasizm”), odmieniane we wszystkich przypadkach, a gdyby to byÅ‚o możliwe, to pisarz uczyniÅ‚by je także przedmiotem koniugacji. Rasa jest dla niego noÅ›nikiem kultury i cywilizacji (choć dopuszcza on możliwość istnienia „dobrego Gurkha”), której przywary znakomicie on sobie uÅ›wiadamia, lecz która jest pomimo wszystko dla niego wartoÅ›ciÄ… samÄ… w sobie.
Zapewne czterdzieści lat temu
„Obóz Å›wiÄ™tych” byÅ‚by prezentowany jako dzieÅ‚o sÅ‚użące „przekonaniu przekonanych”, tymczasem współczeÅ›nie może siÄ™ jawić jako noÅ›nik i wyraziciel pewnego niepokoju, towarzyszÄ…cego tuż po przebudzeniu z koszmaru. Jak siÄ™ jednak zdaje, jest ono zanadto podatne na ideologiczne nadużycia w politycznych wojenkach, co miast wzmacniać jego wymowÄ™, osÅ‚abi jÄ….
Raspail droczy się z czytelnikiem, w istocie potępiając go niezależnie od zajętego przezeń stanowiska, a co jeszcze zabawniejsze, pozostawiając go w przekonaniu co do słuszności prezentowanych racji.
„Obóz Å›wiÄ™tych” nie niesie jednak za sobÄ… żadnego pozytywnego przekazu, jakkolwiek niebanalnym by nie byÅ‚. Jest on kasandryjskim wieszczeniem, dalekim jednak od jeremiaszowskich napomnieÅ„ – zwiastuje on otchÅ‚aÅ„, lecz bez nadziei na wydobycie siÄ™ zeÅ„.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|