JakiÅ› czas temu wydarzyÅ‚a siÄ™ rzecz dosyć niecodzienna. W moje rÄ™ce trafiÅ‚a intrygujÄ…ca pozycja – niesamowicie popularna za oceanem powieść, którÄ… można by zaszufladkować jako „babski kryminaÅ‚”. Dla mnie, jako fana raczej mroczniejszych klimatów, dusznej atmosfery i poważnych zagadnieÅ„ byÅ‚o to „być albo nie być” jeżeli chodzi o moje recenzenckie ja. Redaktorska duma (oraz ciekawość) byÅ‚y jednak silniejsze od poczÄ…tkowej niechÄ™ci i zabraÅ‚em siÄ™ do lektury.
I trzeba przyznać, że to byÅ‚a jedna z najcięższych do napisania opinii w caÅ‚ej mojej internetowej karierze. Nie dlatego jednak, że opisywana przeze mnie pozycja byÅ‚a zÅ‚a, wrÄ™cz przeciwnie – w swoim gatunku odnajduje siÄ™ doskonale i już na starcie mogÄ™ powiedzieć, że dla wyjadaczy bÄ™dzie pozycjÄ… przynajmniej dobrÄ…. Mój problem z ocenÄ… polegaÅ‚ raczej na tym, że ciÄ…gle zastanawiaÅ‚em siÄ™ nad bardzo ważnÄ… rzeczÄ…, mianowicie czy jestem w stanie wystawić
„Po szóste nie odpuszczaj” uczciwÄ… ocenÄ™.
Mamy tu zatem duet kobieta plus mężczyzna, mamy tu morderstwo, kilku podejrzanych, którzy wedle tradycji sÄ… „starymi znajomymi”. Jest też odrobina miejsca na typowo damsko-nastoletnie sprawy wiÄ™c wydaje mi siÄ™, że książka trafi do szerokiego grona, przede wszystkim żeÅ„skiej części odbiorców. Warto przy tej okazji zaznaczyć, że zwolennicy kryminałów z prawdziwego zdarzenia nie majÄ… tu jednak czego szukać. Intryga jest dosyć prosta i przewidywalna, wiÄ™c ze zwrotów akcji raczej nici, szczególnie dla tych, którzy wyostrzyli sobie zdolnoÅ›ci analityczne na przygodach Herkulesa Poirot.
Do zalet książki z całą pewnoÅ›ciÄ… można zaliczyć zarówno bohaterów jak i lekkość narracji. Wiem, że na pierwszy rzut oka, te dwie rzeczy majÄ… ze sobÄ… niewiele wspólnego, jednakże łączy je jedna, bardzo ważna cecha – lekkość. Bohaterowie sÄ… sympatyczni, da siÄ™ ich polubić, a ich przygody Å›ledzi siÄ™ z przyjemnoÅ›ciÄ…. Dzieje siÄ™ tak również dziÄ™ki narracji. Autorka, nie pierwszy raz zresztÄ…, pokusiÅ‚a siÄ™ o zastosowanie narracji typowej dla powieÅ›ci skierowanych głównie do nastoletnich odbiorców i ten pomysÅ‚ sprawdza siÄ™ znakomicie, szczególnie gdy chcemy oderwać siÄ™ od poważniejszych pozycji wymagajÄ…cych wiÄ™kszej uwagi.
Jak na razie wymieniaÅ‚em same zalety, czas zatem siÄ™ skupić na tym, co w powieÅ›ci nie „trybi”. Nie jest tego co prawda zbyt wiele, ale mimo wszystko coÅ› siÄ™ znajdzie. To co mnie przede wszystkim uderzyÅ‚o to znana przypadÅ‚ość „to wszystko już gdzieÅ› byÅ‚o”. Normalnie nie wymieniaÅ‚bym tego w tabelce „rażących wad” jednak problem polega na tym, że to wszystko widzieliÅ›my w tej samej serii napisanej przez dokÅ‚adnie tÄ… samÄ… autorkÄ™. Gdy zobaczyÅ‚em, że saga o Stephanie Plum ma już przeszÅ‚o 14 odsÅ‚on (z czego 7 znajdziecie w naszym kraju) z czystej, redaktorskiej ciekawoÅ›ci postanowiÅ‚em pobieżnie sprawdzić pozostaÅ‚e odsÅ‚ony o Å‚owczyni nagród/pani detektyw. Niestety – zmienia siÄ™ miejsce akcji, zmieniajÄ… siÄ™ bohaterowie drugoplanowi, zmienia siÄ™ kilka szczegółów i w zasadzie to tyle. OdejmujÄ…c te drobnostki można uznać, że czytamy po raz drugi tÄ… samÄ… książkÄ™ z przemalowanym tÅ‚em. Rzecz jasna nie zauważy tego nikt, kto z autorkÄ… bÄ™dzie miaÅ‚ do czynienia po raz pierwszy, jednak już drugie, trzecie i każde nastÄ™pne spotkanie spowoduje, że bÄ™dzie nam siÄ™ to rzucaÅ‚o coraz bardziej w oczy. MógÅ‚bym siÄ™ jeszcze uczepić zakoÅ„czenia i rozwiÄ…zania caÅ‚ej intrygi. Nawet jak na książkÄ™ mÅ‚odzieżowÄ… wszystko byÅ‚o po prostu zbyt banalne. No i nie zapominajmy oczywiÅ›cie o tym, że wciąż mamy do czynienia ze zwykÅ‚ym czytadÅ‚em. Z tej lektury nie wyniesiemy żadnych wartoÅ›ci, nie zapamiÄ™tamy jej na dÅ‚użej, nie odczujemy chÄ™ci wracania do niej czy też „grzebania” w niej. Raz przeczytana zostanie rzucona na półkÄ™ i zapomniana na kolejne dziesiÄ™ciolecia, aż nie dobierze siÄ™ do nich nastÄ™pne pokolenie.
I tak oto w koÅ„cu stanÄ…Å‚em przed jakże trudnym wyborem, o którym z poczÄ…tku wspominaÅ‚em. Pytanie jakie powinienem sobie teraz jednak zadać to nie pytanie: „czy ta książka jest dobra?”, tylko: „czy to jest pozycja dla mnie?”. Jak już wspominaÅ‚em na poczÄ…tku – opisywana przeze mnie pozycja bez dwóch zdaÅ„ jest pozycjÄ… dobrÄ…. Poprawnie napisanÄ…, w miarÄ™ interesujÄ…cÄ…, Å›wietnie sprawdzajÄ…cÄ… siÄ™ jako przerwa pomiÄ™dzy czymÅ› ambitniejszym. I jest to pytanie, które każdy z was powinien sobie zadać, bo wÅ‚aÅ›nie od niego waży siÄ™ koÅ„cowa ocena tejże pozycji. Dla mnie jest to 4/10 – wÅ‚aÅ›nie dlatego, że to nie mój Å›wiat, co spowodowaÅ‚o, że
„Po szóste nie odpuszczaj” w ogóle mnie nie porwaÅ‚o. Jednakże dla tej części czytelników, którzy lubujÄ… siÄ™ w tych klimatach książka zasÅ‚uguje na coÅ› pomiÄ™dzy 6, a 7 w skali dziesiÄ™ciostopniowej. Ja tym razem dam 6, za brak innowacji, ogólnego powiewu Å›wieżoÅ›ci i czegoÅ› co mogÅ‚oby wyróżnić książkÄ™ Pani
Evanovich na tle innych.
Plusy: lekkość, szybko się czyta, sympatyczni bohaterowie
Minusy: powtórka z rozrywki, przeciętne czytadło, ambitniejsi czytelnicy nie znajdą tu nic wartego uwagi
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|