Swego czasu otrzymałem dwie książki
Jacka Dukaja. W jednej ręce miałem
„PerfekcyjnÄ… niedoskonaÅ‚ość”, w drugiej -
„Czarne Oceany”. Trudno siÄ™ byÅ‚o zdecydować, wiÄ™c zasugerowaÅ‚em siÄ™ znaczkiem z okÅ‚adki
„Czarnych Oceanów” - „Zajdel 2002”.
Jednak po paru stronach przerwałem czytanie, coś nie podeszła mi wtedy ta książka. Zabrałem się więc za
„PerfekcyjnÄ… NiedoskonaÅ‚ość”. Do
„Czarnych Oceanów” wróciÅ‚em dopiero po jakimÅ› czasie, znów poczÄ…tek byÅ‚ trudny, jednak z czasem zaczęło siÄ™ rozkrÄ™cać.
Akcja umiejscowiona jest w niedalekiej przyszłości, wyobrażalnej przyszłości. Dzięki temu właściwie każdy czytelnik może się postarać wyobrazić ją sobie bez tworzenia kosmicznych ekstrapolacji. Jest to, mniej więcej, połowa XXI wieku. Nastały rządy metoksykacji (to mechanizm pomiędzy ludźmi i instytucjami) i NEti (Nowa Etykieta, czyli zbiór praw, którymi muszą kierować się ludzie). Całe miasta pokryte są siecią Audio-Video, każdy jest nagrywany, a NEtia zabezpiecza przed procesami o zniewagę. Fau pax w tym świecie zazwyczaj kończy się w sądzie. Polem bitwy stały się parkiety światowych giełd, walczy się o pieniądze i pieniędzmi. Co prawda ludzie dzięki temu przestali ginąć, jednak zwykły, szary człowiek nie ma pojęcia o tym, co dzieje się wokół niego. Jak zwykle niezbyt optymistyczną wizją uraczył nas pan Jacek.
Głównym bohaterem jest Nicholas Hunt – osobnik, który byÅ‚ wysoko, ale upadÅ‚ nisko. OczywiÅ›cie z ramach „Wielkiej Polityki” obecnie prowadzi podrzÄ™dny projekt z pogranicza DARPA i NSA. Jednak projekt zaczyna siÄ™ rozwijać, a i na Å›wiecie dziejÄ… siÄ™ dziwne rzeczy. Dotychczas odepchniÄ™ty w cieÅ„, wyjdzie na front dziaÅ‚aÅ„ mocarstw. ChciaÅ‚ wrócić do Polityk, ale jednak nie takiego powrotu pragnÄ…Å‚.
27-letni
Jacek Dukaj znów ekstrapolowaÅ‚ przyszÅ‚ość, strach bierze, że jest to przyszÅ‚ość tak czarna i jednoczeÅ›nie realna. Jedno zdanie piÄ™knie podsumowuje ten Å›wiat: „Nie byÅ‚o żadnych szumnych ustaw, nagÅ‚ych rewolucji, konkretnych postanowieÅ„”. Nie oczekujmy wiÄ™c rewolucji, spoÅ‚eczeÅ„stwa ewoluujÄ… i to naprawdÄ™ trudno dostrzec. Dopiero
Dukaj ukazuje nam cel, do którego zmierzamy.
Autor znów stworzyÅ‚ coÅ› interesujÄ…cego – myÅ›lniÄ™. Przez pierwszÄ… część powieÅ›ci poznajemy jÄ… od strony teoretycznej, natomiast w drugiej części przyjdzie czas na praktykÄ™. NaprawdÄ™ z zainteresowaniem czyta siÄ™ koncepcje myÅ›lni i monad, do tego dochodzÄ… jeszcze memy (psychomemy). Kiedy czyta siÄ™
Dukaja, wszystko to wydaje się takie oczywiste, jednak warto samemu się nad tym zastanowić, ile w tym prawdy, bo w końcu jest to książka fantasy, a nie książka naukowa.
Jak już wspomniałem, powieść można podzielić na dwie części: część teoretyczną, typową dla
Dukaja, i część praktycznÄ… – coÅ›, co dodaÅ‚o pikanterii książce. Część teoretyczna to przede wszystkim dialogi i rozważania, maÅ‚o akcji, ale za to wiele informacji.
Jacek Dukaj stara się przekazać nam jak najwięcej wiedzy na temat świata, w którym dzieje się akcja. Naprawdę warto to czytać uważanie, wręcz trzeba! Wszystko po to, aby móc spokojnie przejść do części drugiej. W niej akcja leci jak szalona, miejscami ma się wrażenie, że jest to przede wszystkim książka sensacyjna. Na miejscu byłoby porównanie do prozy
Roberta Ludluma. To jest wielki plus. W żadnej wcześniejszej książce pan
Jacek nie stworzył czegoś takiego. Jak widać potrafi.
Ten mix daje smakowitÄ… mieszankÄ™, można wciÄ…gnąć siÄ™ i zatracić. Jest to jednak niebezpieczne, bo kiedy zacznie siÄ™ dużo dziać, nie oderwiemy siÄ™ aż do koÅ„ca książki. Ciekawe jest również to, że na książkÄ™ musieliÅ›my czekać przeszÅ‚o 4 lata, a treść byÅ‚a kilkukrotnie zmieniana pod wpÅ‚ywem nacisków wydawcy. Podobno nadal niewiele z niej rozumie. Najbardziej na tym ucierpiaÅ‚a objÄ™tość, zostaÅ‚o niecaÅ‚e 500 stron z ponad 100 napisanych pierwotnie. Czy wiele straciliÅ›my? BiorÄ…c pod uwagÄ™ strony, które mamy możliwość przeczytać – nie sÄ…dzÄ™.
Jackowi Dukajowi udaÅ‚o siÄ™ pozostawić sam „miód” z powieÅ›ci. Może nawet wyszÅ‚o to na dobre, gdyż unikniÄ™to dÅ‚użyzn.
Książka na pewno godna polecenia. Otrzymujemy w niej wszystko to, co najlepsze z
Dukaja plus akcjÄ™ na poziomie
Ludluma. Nic tylko usiąść i czytać.
Plusy:
niedaleka, wyobrażalna przyszłość
wciÄ…gajÄ…ca akcja
to „COÅš” co trzyma przy książce do ostatnich stron
Minusy:
duża liczba wykładów, w których łatwo się zgubić
książkę najlepiej przeczytać ze 2-3 razy, by wydobyć z niej więcej
Książka otrzymuje 9 w dziesięciostopniowej skali wg Kahzada.
|
| Autor: Kahzad
|
|
|
|
|