Pierwsza wojna punicka byÅ‚a dÅ‚ugotrwaÅ‚ym konfliktem, zakoÅ„czonym zmianÄ… ukÅ‚adu siÅ‚ w basenie Morza Åšródziemnego i wzlotem potÄ™gi Rzymu, niejako narodzinami jego mocarstwowych, można by rzec imperialnych ambicji. Nie byÅ‚ to jednak jeszcze kres dotychczasowej siÅ‚y Kartaginy, ta jednak po zawarciu pokoju z wÅ‚adzami i ludem Wiecznego Miasta musiaÅ‚a szybko zmierzyć siÄ™ z problemami wewnÄ™trznymi, nade wszystko zaÅ› niezadowoleniem rekrutowanych dotychczas przez niÄ… siÅ‚ najemnych. Na tle owego Å›wiata skÄ…panego w ogniu i krwi rozwija siÄ™ akcja powieÅ›ci Gustave;a Flauberta o (spolszczonym) tytule „Salambo”.
Za tytułem skrywa się postać żeńska, zaliczająca się do patrycjatu północnoafrykańskiej republiki, podobnie zresztą jak w przypadku wielu niewiast znad Tybru łącząca ten status z mniej czy bardziej sprecyzowaną rolą religijną. A to wszystko z niejednoznacznym uczuciem w tle. Brzmi dość sienkiewiczowsko, nieprawdaż?
Przedmiotowa powieść obfituje w sceny nawet nie batalistyczne, co wprost drastyczne – znaleźć można w niej relacje z krzyżowania, poczÄ…tkowo ono tylko sugeruje, by w dalszej swej części bardziej szczegółowo przedstawić praktyki kanibalistyczne. Z uwagi wÅ‚aÅ›nie na ów ekshibicjonizm okrucieÅ„stwa autor byÅ‚ w swoich czasach odsÄ…dzany od czci i wiary…
…choć tak naprawdÄ™ po upÅ‚ywie stulecia kinematografii, dekad filmów opatrzonych metkami kina akcji bÄ…dź grozy maÅ‚o które z przedstawieÅ„ potrafi tak naprawdÄ™ wstrzÄ…snąć dwudziestopierwszowiecznym czytelnikiem, a już zwÅ‚aszcza którego edukacja szkolna obejmuje powieÅ›ci opisujÄ…ce nabijanie na pal, tortury z przypalaniem pochodniÄ… czy też wyÅ‚upianie oczy.
Słabością rzeczonej pozycji jest pewne niezdecydowanie ze strony autora, czy wolał on przyjąć bardziej kronikarską, nieco oddaloną od wydarzeń rolę, czy też wolałby się skupić na losach konkretnych jednostek. W konsekwencji przedmiotowa powieść jest dość mało spójna, tworząca co prawda koherentną całość, acz składającą się z nazbyt dużej liczby spektakularnych scen, które paradoksalnie miast pobudzać czytelnika dość szybko zaczynają go nużyć.
„Salambo” to powieść niesÅ‚usznie zapomniana, Å›miem zaÅ› twierdzić, iż jest również niemałą niesprawiedliwoÅ›ciÄ… fakt, że aż w takim cieniu „Pani Bovary” siÄ™ ona kryje, podczas gdy być może to kolejność na tym swoistym podium winna być odmienna. Jest to książka niewolna od szeregu felerów, zdecydowanie również nie przeznaczona dla każdego czytelnika, zapoznanie siÄ™ z niÄ… jednak umożliwia chociażby nieco obiektywniejszÄ… i bardziej wysublimowane postrzeganie naszej wÅ‚asnej kultury.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|