Wezwany przez Gwen, swÄ… dawnÄ… ukochanÄ…, Dirk't Larien przekonuje siÄ™, że Å›wiat Worlorn, chluba Å›wiatów zewnÄ™trznych, bardzo siÄ™ zmieniÅ‚ i jest teraz umierajÄ…cÄ… planetÄ…. Worlorn podejmuje samotnÄ… wÄ™drówkÄ™ przez mrok miÄ™dzygwiezdnych otchÅ‚ani. Dumni Kavalarowie wÅ‚adajÄ… swym Å›wiatem zgodnie z opartym na przemocy kodeksem. Jednak ich brutalna cywilizacja zaczyna chylić siÄ™ ku upadkowi…
Wśród twórczości niedawno zmarłej
Ursuli K. Le Guin najbardziej sobie ceniÅ‚em nieco zepchniÄ™ty przez seriÄ™ o Ziemiomorzu cykl o Ekumenie, czyli losach ludzkoÅ›ci rozrzuconej po przestrzeni kosmicznej, a która wskutek ogromnych odlegÅ‚oÅ›ci – nie zwykÅ‚a ona dysponować prÄ™dkoÅ›ciami nadÅ›wietlnymi, żadnymi warpami czy skokami w nadprzestrzeÅ„, szanujÄ…c wymogi teorii wzglÄ™dnoÅ›ci Einsteina – tworzyÅ‚a spoÅ‚eczeÅ„stwa bardzo odlegÅ‚e od wyobrażeÅ„ o przyszÅ‚oÅ›ci, wrÄ™cz „uwstecznione”, co stanowiÅ‚o przejaw dostosowania siÄ™ do koniecznoÅ›ci budowy cywilizacji technicznej od jej rolniczo-zbierackich podstaw, ale też i odmiennoÅ›ci kolonizowanych Å›wiatów. Szlakiem tym zdarzaÅ‚o siÄ™ podążać również
George’owi R.R. Martinowi.
Akcja omawianej powieÅ›ci rozgrywa siÄ™ w naszej „starej” galaktyce, lecz już na pierwszych stronach dowiadujemy siÄ™, iż ludzkość daleka jest od jej triumfalnej eksploracji – poznaÅ‚a ona jej zaledwie niewielki wycinek, po drodze doÅ›wiadczajÄ…c wyniszczajÄ…cych wojen i innych kataklizmów, nade wszystko zaÅ› wÅ‚aÅ›ciwie obca jest jej idea jakiejkolwiek jednoÅ›ci. Główny bohater trafia na rubieże, goniony tam dawnym uczuciem, na miejscu zaÅ› doÅ›wiadcza nie tylko koniecznoÅ›ci zmierzenia siÄ™ z wÅ‚asnymi rojeniami, lecz również kulturÄ… mocno opartej na idei honoru, zmagajÄ…cÄ… siÄ™ jednak z ciężarem wÅ‚asnej przeszÅ‚oÅ›ci – i przyszÅ‚oÅ›ci.
Pisarz z Santa Fe w recenzowanej pozycji daje znać o kryjącej się w nim przewrotności, niechęci wobec podążania utartymi szlakami, jednakże przy głębokim poszanowaniu wobec realizmu. Jego postacie sprawiają wrażenie nade wszystko ludzkich, jakże odległych od właściwej dla tego rodzaju literatury skłonności do ulegania heroizacja, a nawet i mitologizacji.
Momentami jednak staje siÄ™ to uciążliwe. Jakkolwiek rzeczona pozycja nie jest specjalnie obszerna – przynajmniej zważywszy na swoiste standardy tego autora – to dość szybko potrafi ona „zmÄ™czyć” czytelnika, może nie tyle wywoÅ‚ujÄ…c u niego uczucie znużenia, co raczej irytacjÄ™ wobec zachowania bohaterów. Mimo wszystko warto pamiÄ™tać, ze przedmiotowa pozycja stanowiÅ‚a wrÄ™cz jego debiut, poprzedzajÄ…cy o ponad dwie dekady
„Pieśń Lodu i Ognia”, a wiÄ™c i o tyle jest uboższa warsztatowo.
„ÅšwiatÅ‚o siÄ™ mroczy” to książka o interesujÄ…cych i niebanalnych fragmentach, wÅ‚aÅ›ciwie caÅ‚ych dużych częściach, acz jako caÅ‚ość jest pozycjÄ… dość przeciÄ™tnÄ…, niedostarczajÄ…cÄ… czytelnikowi prawdziwej i niekrytej przyjemnoÅ›ci pÅ‚ynÄ…cej z obcowania z niÄ…. Zarazem skupienie siÄ™ przez autora na życiu wewnÄ™trznym bohaterów, ich motywacjach chyba spotkaÅ‚oby siÄ™ z aprobatÄ… wspomnianej na wstÄ™pie kalifornijskiej pisarki.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|