Magia, uroki, królowie, dystans miÄ™dzy elfami a ludźmi – taka tematyka wciąż pojawia siÄ™ w literaturze fantasy. Nie inaczej jest z „Tae ekkejr!” Eleonory Ratkiewicz. Pierwszy tom powieÅ›ci zaliczyć można w poczet epickich opowieÅ›ci, gdzie stosunki elfio-ludzkie peÅ‚niÄ… pierwszorzÄ™dnÄ… rolÄ™.
Lernett jest mÅ‚odym ksiÄ™ciem, który wyrusza do krainy elfów z dyplomatycznÄ… misjÄ…. MÅ‚odzieniec ma niezwykÅ‚y dar zjednywania sobie osób i rozwiÄ…zywania sporów. Jego zdolnoÅ›ci niebawem zostanÄ… wielokrotnie poddane próbom. Drugim bohaterem jest Enneari – elf, który przez przypadek zostaje zaatakowany przez bandytów. Dlaczego przez przypadek? Otóż tak jak najczęściej bywa znalazÅ‚ siÄ™ w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie i zostaÅ‚ pomylony z „celem” bandytów. Ale co tam, jeden elf wiÄ™cej, jeden mniej…
Książę odnajduje rannego, na wpół przemarzniętego elfa przywalonego lawiną i nie żałując wysiłków odkopuje go. Wtedy raz pierwszy przekonuje się, że zabicie przedstawiciela tej dziwnej rasy nie jest takie proste.
„Tae ekkejr” (nie umrzesz) – dopiero nabiera znaczenia. Bohaterowie pomimo wielu trudnoÅ›ci i odmiennoÅ›ci charakterów zaprzyjaźniajÄ… siÄ™ i wspólnie wyruszajÄ… do krainy elfów.
Takowe streszczenie fabuÅ‚y może i jest lakoniczne, ale dobrze oddaje przekaz książki. Wydaje siÄ™, że głównym i w znaczÄ…cy sposób dominujÄ…cym motywem byÅ‚o pokazanie ciężkiej i pewnej sprzecznoÅ›ci przyjaźni miÄ™dzy przedstawicielami obcych ras. Zarówno Lernett jak i Enneari sÄ… zainteresowani wzajemnym poznaniem siÄ™ – to dla nich odmienne doÅ›wiadczenie: jak myÅ›li elf a jak czÅ‚owiek.
Autorka książki przedstawia wiele wydarzeÅ„ z perspektywy obu bohaterów i w taki wÅ‚aÅ›nie sposób pokazuje istotÄ™ nieporozumieÅ„. Każde sÅ‚owo, gest czy zachowanie może być inaczej interpretowane przez różne osoby. KtoÅ› może stwierdzić, że przyjaźń, filozoficzne rozmowy oraz przemyÅ›lenia to konsekwencja wspólnych przygód i pewnie bÄ™dzie miaÅ‚ racjÄ™. Ja jednak wielokrotnie odniosÅ‚em wrażenie, że niebezpieczeÅ„stwa schodzÄ… na drugi plan. A szkoda – bo jest tego trochÄ™: warto chociażby wspomnieć o walce z magiem, który zaczarowaÅ‚ towarzyszy Enneariego i zmusiÅ‚ ich do bestialstwa. Lernett również ma swoich zaciekÅ‚ych wrogów, wiÄ™c nie trudno domyÅ›leć siÄ™, że nie bÄ™dzie miaÅ‚ Å‚atwej wyprawy.
„Bo Å›mierć już idzie ich tropem. I nic już nie bÄ™dzie jak dawniej” – pisze wydawca na okÅ‚adce książki. CoÅ› w tym jest!
W powieÅ›ci Å›wietnie opisane sÄ… zachowania i normy obyczajowe ludzi uwarunkowane ich statusem spoÅ‚ecznym. Sam opis ubioru ludzi to kunszt literacki. Strój czÅ‚owieka wiele o nim mówi – o charakterze, zawodzie, statusie spoÅ‚ecznym i majÄ™tnoÅ›ci. Dla elfa rozpracowywanie tego i rozwiÄ…zywanie zagadek to cudowne doÅ›wiadczenie. Co znaczy zielony kolor w ubiorze a co purpura? Dlaczego ten pas jest szeroki? Dlaczego czÅ‚owiek nosi ozdobny sztylet, który jest maÅ‚o praktyczny?
Eleonora Ratkiewicz w pewien sposób szufladkuje społeczeństwo gdzieś umieszczone w fantastycznej krainie z czasów podobnych do naszego średniowiecza i to jej się znakomicie udaje.
Akcja książki nie jest wybitnie dynamiczna, ale zdaje siÄ™, że to nie byÅ‚ priorytet autorki. Nie można mówić o Å›lamazarnym tempie – co to, to nie – jednak miÄ™dzy poszczególne przygody wpleciona jest nutka refleksji, symboliki, dużo przemyÅ›leÅ„. To czy to bÄ™dzie zaletÄ… czy wadÄ… książki – zależy wyłącznie od preferencji Czytelnika. Na pewno dziÄ™ki temu można przy lekturze odetchnąć – nie trzeba szukać dróg zrozumienia w stale zmieniajÄ…cej siÄ™ fabule i zwrotach akcji.
„Tae ekkejr!” Eleonory Ratkiewicz to dobra książka fantasy, pozwalajÄ…ca spojrzeć z innej strony na czÄ™sto pojawiajÄ…ce siÄ™ w literaturze perypetie ludzi i elfów. Polecam lekturÄ™ Czytelnikom znudzonym efekciarstwem, herosami zdmuchujÄ…cymi swoich przeciwników samym oddechem i walkami wielkich armii.
„Tae ekkejr!” to zupeÅ‚nie inna historia…
|
| Autor: Spiderlo
|
|
|
|
|