W koÅ„cu my, Polacy, doczekaliÅ›my siÄ™ czegoÅ›, co można by okreÅ›lić mianem globalnie znanego uniwersum. Owszem, Å›wiat BiaÅ‚ego Wilka bynajmniej nie może stawać w szranki z gwiezdnowojennymi czy marvelowskimi franczyzami, niewÄ…tpliwie również dla mnóstwa rodaków imiona Yarpena czy Yennefer sÄ… kompletnie obce – cóż dopiero mówić o mieszkaÅ„cach innych kontynentów! – niemniej jednak Geralt wraz z kompaniÄ… zdoÅ‚aÅ‚ siÄ™ wedrzeć już do Å›wiadomoÅ›ci osób licznych ras i narodowoÅ›ci, znajdujÄ…c swe miejsce chociażby na ostatnich igrzyskach olimpijskich, bynajmniej nie dziÄ™ki Polakom. A specyfikÄ… globalnych marek jest kolonizowanie przezeÅ„ kolejnych i kolejnych form, tak wiÄ™c po serii książek, gier komputerowych i serialu aktorskim (o wczeÅ›niejszych krajowych podejÅ›ciach do wielkiego oraz srebrnego ekranu miÅ‚osiernie zapomnijmy) doczekaliÅ›my siÄ™ peÅ‚nometrażowego anime.
Osoby zmÄ™czone Geraltem z Rivii przymierzajÄ…cym siÄ™ do wyjrzenia z lodówki mogÄ™ jednak uspokoić – akcja
„Zmory Wilka” koncentruje siÄ™ bowiem na osobie jego mentora, czyli Vesemira, i to w czasach, gdy byÅ‚ on jeszcze „mÅ‚ody i piÄ™kny”. Co wiÄ™cej, wiedzie on żywot daleki od odpowiedzialnego i smutasowego modelu wÅ‚aÅ›ciwego dla dotychczasowych wizji tej postaci. Nie da siÄ™ ukryć, że tego rodzaju zarys scenariusza to prawdziwy fabularny evergreen i w przypadku danego utworu nie można mówić o wytyczeniu nowych standardów.
Nie oznacza to bynajmniej, iż scenarzysta – tj.
Beau DeMayo - nie miaÅ‚ w ogóle pomysÅ‚u na historiÄ™. Można wrÄ™cz odnieść wrażenie, że byÅ‚o wrÄ™cz przeciwnie – musiaÅ‚ on dokonywać selekcji z mnóstwa opadajÄ…cych naÅ„ pomysłów, z których wiele samych w sobie godnych byÅ‚o dÅ‚uższego rozwiniÄ™cia. Niestety dla efektu koÅ„cowego nie byÅ‚o to specjalnie korzystne, wiÄ™kszość wÄ…tków zostaÅ‚a bowiem potraktowana wrÄ™cz po macoszemu, nie sposób bowiem nie uznać, że pod wzglÄ™dem formy lepiej by siÄ™ sprawdziÅ‚a konwencja miniserialu a nie filmu peÅ‚nometrażowego. W konsekwencji akcja prze naprzód z iÅ›cie straceÅ„czym tempem, choć co i rusz uÅ›wiadcza dziwacznych pauz sÅ‚użących przejÅ›ciu do kolejnego tematu.
Podkreślić również należy niemałe bogactwo nagromadzonych aluzji i easter-eggów, z których jednak wiele zostanie wychwyconych tylko przez zdeklarowanych miłośników prozy
Andrzeja Sapkowskiego. OryginaÅ‚ zostaÅ‚ bowiem potraktowany poważnie, nie tylko jako źródÅ‚o inspiracji – choć nie w sposób niewolniczy.
Ilekroć krajowy widz na liście napisów dostrzega nazwisko
Tomka Bagińskiego, zwykł on oczekiwać animacji wyznaczającej nowy standard fotorealizmu, jednakże
„Zmora Wilka” stanowi krok w innym kierunku, bardziej przypominajÄ…c dzieÅ‚a studia
Ghibli. Co bynajmniej nie jest zarzutem.
„Wiedźmin: Zmora Wilka” z pewnoÅ›ciÄ… zostanie uznany przez fanów za dzieÅ‚o godne uniwersum, choć z pewnoÅ›ciÄ… nie najwybitniejsze, trudno bowiem siÄ™ spodziewać, by przekonaÅ‚ on widzów „niedzielnych” do siÄ™gniÄ™cia po inne produkcje w nim osadzone. Jest jednak na tyle dobrym filmem, iż nie byÅ‚bym zaskoczony rozwijaniem przyÅ›wiecajÄ…cej mu idei.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|